AktualnościMakroBill O’Reilly twierdzi, że dziedzictwo Trumpa może być zagrożone, jeśli demokraci przejmą Kongres

Bill O’Reilly twierdzi, że dziedzictwo Trumpa może być zagrożone, jeśli demokraci przejmą Kongres

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Bill O’Reilly ostrzegł, że dziedzictwo prezydenta Trumpa stoi na szali, jeśli demokraci przejmą kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem w wyborach śródkadencyjnych.
  • Trump był dwukrotnie poddawany impeachmentowi w trakcie pierwszej kadencji — w 2019 roku w związku z jego postępowaniem wobec Ukrainy i w 2021 roku w związku z zamieszkami na Kapitolu z 6 stycznia — i w obu przypadkach Senat go uniewinnił.
  • Republikanie mają wąskie większości w obu izbach przed wyborami śródkadencyjnymi, w których do rozstrzygnięcia będą wszystkie 435 mandatów Izby Reprezentantów oraz około jedna trzecia mandatów Senatu.
  • Według O’Reilly’ego Senat kontrolowany przez republikanów prawdopodobnie uniemożliwiłby usunięcie Trumpa z urzędu, ponieważ skazanie w ramach impeachmentu wymaga większości dwóch trzecich głosów w Senacie.
  • O’Reilly porównał sytuację Trumpa do prezydenta Lyndona Johnsona, którego prezydenturę osłabiła wojna w Wietnamie i który w 1968 roku zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.
Bill O’Reilly twierdzi, że dziedzictwo Trumpa może być zagrożone, jeśli demokraci przejmą Kongres

Konserwatywny publicysta i były prowadzący Fox News, Bill O’Reilly, ma za sobą długą historię kontrowersyjnych wypowiedzi — od sugestii, że prezydent Donald Trump może „zniszczyć” osoby zarzucające mu powiązania z nieżyjącym już handlarzem dziećmi w celach seksualnych Jeffreym Epsteinem, przez nawoływania, by prezydent udał się na urlop, po stwierdzenia, że Trump powinien zemścić się na aktorze Robercie De Niro. Teraz O’Reilly ostrzega Trumpa, że jeśli demokraci odzyskają Kongres, jego „dziedzictwo” może stanąć na szali.

„Ten konserwatywny publicysta wskazał dwie kwestie, które mogą przesądzić o losie prezydenta” — donosiła w czwartek Julia Ornedo z The Daily Beast. „Znany konserwatywny komentator przewidział ponurą przyszłość dla prezydenta Donalda Trumpa, jeśli demokraci przejmą kontrolę nad Kongresem po wyborach śródkadencyjnych”.

O’Reilly stwierdził, że jeśli demokraci odzyskają obie izby, zablokują ustawodawstwo Trumpa i mogą nawet doprowadzić do jego impeachmentu. Impeachment wymaga jedynie zwykłej większości w Izbie Reprezentantów, a Trump był już dwukrotnie poddawany impeachmentowi w trakcie pierwszej kadencji — w 2019 roku w związku z jego postępowaniem wobec Ukrainy oraz w 2021 roku w związku z zamieszkami na Kapitolu z 6 stycznia — i w obu przypadkach Senat go uniewinnił. Wchodząc w okres wyborów śródkadencyjnych, republikanie mają obecnie wąskie większości w Izbie Reprezentantów i Senacie; do zdobycia będzie wtedy wszystkich 435 mandatów w Izbie Reprezentantów oraz około jedna trzecia mandatów w Senacie. Partia urzędującego prezydenta traciła na znaczeniu w większości ostatnich wyborów śródkadencyjnych: republikanie stracili Izbę Reprezentantów w 2018 roku, podczas pierwszych śródkadencyjnych wyborów Trumpa, a demokraci stracili 63 mandaty w Izbie Reprezentantów w 2010 roku za prezydentury Baracka Obamy.

„Nie mogę powiedzieć, kto wygra, bo wszystko się jeszcze zmieni” — powiedział O’Reilly. „Ale jeśli demokraci wygrają w Senacie i w Izbie Reprezentantów, to dla prezydenta Trumpa będzie koniec. Koniec.”

Dodał: „Bo doprowadzą do jego impeachmentu, będą go pozywać, co dwie minuty pojawi się coś nowego i nic nigdy nie zostanie uchwalone. Nic. Będą więc dwa lata pod hasłem »Dorwijmy Trumpa«. Właśnie tak się stanie.”

O’Reilly powiedział też, że podzielony Kongres, w którym republikanie kontrolowaliby Senat, uczyniłby impeachment mniej prawdopodobnym, ponieważ skazanie wymagałoby większości dwóch trzecich głosów w Senacie.

„Jeśli dojdzie do podziału władzy, a Senat pozostanie w rękach republikanów, osłabi to procedurę impeachmentu, bo potrzebne są głosy dwóch trzecich Senatu” — powiedział O’Reilly. „Tak czy inaczej, nie dojdzie ani do jego impeachmentu, ani do skazania. Nie ma tam głosów. Dlatego ta sprawa jest dla Donalda Trumpa bardzo osobista, bo musi zdawać sobie sprawę, że republikanie muszą przejąć przynajmniej jedną izbę. Muszą. W przeciwnym razie całe jego dziedzictwo legnie w gruzach.”

Porównał sytuację Trumpa do prezydentury Lyndona Johnsona, demokraty, który przeforsował znaczące ustawodawstwo socjalne, zanim jego prezydenturę wykoleiła wojna w Wietnamie, co ostatecznie skłoniło go do rezygnacji z ubiegania się o reelekcję w 1968 roku. Nie on jeden porównuje Trumpa do innych kontrowersyjnych prezydentów.

„[Jeśli] rozumiecie, jak inflacja wpływa na prezydentury, to będąc Donaldem Johnem Trumpem, nie chcesz znaleźć się w bractwie Joego Bidena i Jimmy’ego Cartera, jeśli chodzi o inflację, bo inflacja zrujnowała ich prezydentury” — powiedział w lipcu Harry Enten, główny analityk danych CNN.