Premier Ontario Doug Ford odpowiada na dekret Trumpa o "Jeziorze Ameryki" gigantycznym napisem "Lake Ontario"
Najważniejsze informacje
- •Premier Ontario Doug Ford odsłonił niedaleko Grimsby billboard z napisem „Lake Ontario. Now and Always” w odpowiedzi na dekret wykonawczy Trumpa nakazujący amerykańskim agencjom federalnym nazywanie jeziora „Lake America”.
- •Dekret Trumpa obowiązuje wyłącznie amerykańskie agencje federalne i nie ma mocy prawnej w Kanadzie ani na arenie międzynarodowej; premier Mark Carney odrzucił zmianę nazwy, powołując się na rdzenne pochodzenie nazwy jeziora.
- •Spór następuje po miesiącach napiętych relacji, w tym po załamaniu negocjacji handlowych i kanadyjskich cełach odwetowych, które wejdą w życie w przyszłym miesiącu.
- •Kanadyjscy politycy i komentatorzy w dużej mierze wyśmiali ten krok, choć historyk Robert Bothwell argumentował, że szerszym celem Trumpa jest podporządkowanie sobie lub wchłonięcie Kanady.
- •Nazwa Lake Ontario pochodzi od słowa Huronów „oniatarí:io”, oznaczającego „jezioro lśniących wód”, i jest starsza zarówno od Konfederacji Kanadyjskiej, jak i od amerykańskiej Deklaracji Niepodległości.

Premier Ontario Doug Ford odpowiedział w sobotę na dekret prezydenta Donalda Trumpa o "Jeziorze Ameryki" umieszczając na kanadyjskim brzegu jeziora napis o rozmiarach billboardu: "Lake Ontario. Now and Always" („Jezioro Ontario. Teraz i zawsze”).
W koszulce reprezentacji Kanady w piłce nożnej Ford odsłonił znak niedaleko Grimsby w Ontario i pozował do zdjęć. Napis o wymiarach 24 na 12 stóp (7,3 na 3,6 metra) stoi na nogach o wysokości 6 stóp (1,8 metra), dzięki czemu jego górna krawędź znajduje się około 18 stóp (5,5 metra) nad ziemią — mniej więcej na wysokości dwóch pięter. Przekaz powtórzono również po francusku.
Gest ten był kolejnym aktem sprzeciwu po podpisaniu przez Trumpa dekretu wykonawczego nakazującego amerykańskim agencjom federalnym nazywanie jeziora Ontario "Lake America". Po miesiącach ceł, gróźb uczynienia z Kanady 51. stanu USA i osobistych ataków na jej przywódców, krok ten został przyjęty w Kanadzie głównie z wyśmianiem.
Ford powiedział, że Trump próbuje zmienić nazwę jeziora, ponieważ Ontario i Kanada "bronią się" („standing up for ourselves”), i argumentował, że nazwa przetrwa prezydenta.
„Długo po tym, jak prezydent Trump odejdzie, nadal będzie się to nazywać Lake Ontario” — oświadczył Ford w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu.
Premier Manitoby Wab Kinew porównał Trumpa do starzejącej się grupy rockowej próbującej wskrzesić stary przebój.
„Wie pan, kiedy zespół rockowy jest naprawdę ponad swoje lata najlepszej formy i gra gdzieś w kasynie jakiś utwór sprzed pięćdziesięciu lat. Myślę, że właśnie w takim momencie prezydentury Donalda Trumpa jesteśmy teraz. Jakby myślał, że mieli prawdziwy hit, prawdziwy evergreen, z Zatoką Meksykańską” — mówił Kinew, nawiązując do dekretu Trumpa zmieniającego nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Ameryki. „I próbuje to teraz przywrócić, próbuje zagrać hity dla swoich zwolenników. Ale myślę, że wszyscy tutaj uważają, że to trochę smutne i to nie jest jego najlepsze dzieło”.
Kpiny nie ograniczały się do polityków. Kanadyjski historyk Robert Bothwell był jeszcze bardziej bezwzględny.
„Największe państwo świata traktuje tego idiotę poważnie?” — powiedział Bothwell.
Bothwell zaznaczył jednak, że spór jest poważniejszy, niż sugerują żarty, argumentując, że szerszym celem Trumpa jest „podporządkowanie sobie Kanady i w najlepszym razie uczynienie z niej kolonii, w najgorszym wchłonięcie jej do Stanów Zjednoczonych”.
Nelson Wiseman, profesor emerytowany Uniwersytetu Toronto, powiedział, że Trump „chciałby, aby Kanada zachowywała się jak państwo wasalne, ale ta odmawia. To go irytuje”.
Spór wybucha w momencie pogarszania się relacji między długotrwałymi sojusznikami w sprawach handlu. Negocjacje załamały się w zeszłym tygodniu, oba rządy oskarżyły się nawzajem o stawianie żądań w ostatniej chwili, a Kanada ogłosiła cła odwetowe, które wejdą w życie w przyszłym miesiącu.
Dekret Trumpa pojawił się również w środku nasilającej się wojny słownej z Fordem. W wywiadzie dla Associated Press na początku tygodnia Ford powiedział, że Ronald Reagan „zwymiotowałby” na widok polityki celnej Trumpa i że byłby „zniesmaczony prezydentem Trumpem”.
Trump odpierał, lekceważąc komentarze Forda jako „przechwałki”, nazywając go „pachołkiem” premiera Marka Carneya i wyśmiewając go jako „mniej charyzmatycznego, mniej inteligentnego i ogólnie nieimponującego brata” zmarłego burmistrza Toronto Roba Forda.
W sobotę Trump kontynuował promowanie nowej nazwy, udostępniając ponownie mem przedstawiający kanadyjskie gęsi o blond włosach à la Trump strzelające z karabinów, aby „chronić” Lake America.
Trump wielokrotnie posługiwał się mapami w celach politycznych. Przez pewien czas mapa „Zatoki Ameryki” stała obok biurka Resolute Desk w Gabinecie Owalnym, a Trump publikował obrazy przedstawiające Kanadę jako część Stanów Zjednoczonych lub jako 51. stan.
Podobnie jak w przypadku zmiany nazwy Zatoki Ameryki, praktyczny zasięg dekretu Trumpa ogranicza się do użytku federalnego w USA: takie dyrektywy zmieniają sposób, w jaki amerykańskie agencje rządowe odnoszą się do obiektów geograficznych, ale nie mają mocy prawnej w innych krajach, a organy międzynarodowe i zagraniczne rządy nie mają obowiązku ich przestrzegać. Podobne przeszłe prezydenckie zmiany nazw w dużej mierze nie zdołały wyprzeć nazw powszechnie stosowanych w użyciu międzynarodowym.
Nazwa Lake Ontario pochodzi od słowa „oniatarí:io” ludu rdzennego Huron, oznaczającego „jezioro lśniących wód”. Kanadyjska prowincja Ontario, założona w 1867 roku, wzięła swoją nazwę od jeziora. Lake Ontario to jedno z pięciu Wielkich Jezior dzielonych przez Kanadę i Stany Zjednoczone, co sprawia, że wszelka jednostronna zmiana nazwy po amerykańskiej stronie granicy ma dla Kanadyjczyków mieszkających wzdłuż jego północnego brzegu w dużej mierze charakter symboliczny.
Kanadyjski premier Mark Carney odrzucił ten krok, zwracając uwagę na rdzenne korzenie jeziora i na to, że jego nazwa jest starsza zarówno od Konfederacji Kanadyjskiej, jak i od amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. Trump nie może nakazać Kanadzie przyjęcia nowej nazwy.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w serwisie Fortune.com.