AktualnościMakroRosnące ceny ropy obciążają Wall Street w obliczu raportów o inflacji i posiedzenia Fed

Rosnące ceny ropy obciążają Wall Street w obliczu raportów o inflacji i posiedzenia Fed

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Ropa Brent wzrosła o 0,6 proc. do 97,54 USD za baryłkę, podskakując z około 72 USD od początku lipca, ponieważ walki na Bliskim Wschodzie ograniczają globalną podaż ropy.
  • Ekonomiści oczekują, że czwartkowy sierpniowy raport o inflacji hurtowej wykaże przyspieszenie do 5,4 proc. z 4,7 proc. w lipcu.
  • Według danych CME Group inwestorzy wyceniają 60-proc. prawdopodobieństwo, że Rezerwa Federalna podniesie stopę funduszy federalnych na posiedzeniu 16 września.
  • Akcje Novartis notowane w USA spadły o 13,9 proc. po niepokojących danych z badania terapii dystrofii miotonicznej typu 1, a Qualcomm zyskał 3,8 proc. dzięki współpracy z Amazonem przy centrach danych AI, obejmującej prawo zakupu do 25 mln akcji po 161,26 USD każda.
  • Chiny poinformowały, że sierpniowy eksport wzrósł o 25 proc. rok do roku, napędzany silnym popytem na samochody i produkty wysokotechnologiczne.
Rosnące ceny ropy obciążają Wall Street w obliczu raportów o inflacji i posiedzenia Fed

NOWY JORK — Akcje amerykańskie osuwały się w dół we wtorek, gdy inwestorzy wracali po trzymiesięcznym... po trwającym trzy dni weekendie, a najnowsze walki w wojnie z Iranem podbiły ceny ropy.

S&P 500 stracił 0,4 proc. Dow Jones Industrial Average spadł o 575 punktów, czyli 1,1 proc., do południa czasu wschodniego, a Nasdaq composite był o 0,1 proc. niżej.

Na rynku naftowym cena baryłki ropy Brent wzrosła o 0,6 proc. do 97,54 USD, po krótkim wzroście aż do 99,46 USD. Brent podskoczył z poziomu około 72 USD od początku lipca, ponieważ nasilające się walki na Bliskim Wschodzie utrudniają globalny przepływ ropy. Brent jest punktem odniesienia dla około dwóch trzecich światowego handlu ropą, więc zmiany jego ceny przenoszą się na koszty benzyny, transportu morskiego i produkcji na całym świecie. Ropa jest też kluczowym nakładem w całej gospodarce — od transportu, przez tworzywa sztuczne, po ogrzewanie domów — dlatego trwałe wzrosty cen ropy naftowej zwykle przenoszą się na szersze miary inflacji.

Droższa ropa pogłębiła obawy o wysoką inflację obciążającą ludzi i firmy w całym kraju, co dodatkowo podniosło znaczenie dwóch raportów, które pojawią się jeszcze w tym tygodniu. W czwartek rząd USA opublikuje sierpniowy raport o inflacji na poziomie hurtowym, który — według oczekiwań ekonomistów — wykaże przyspieszenie do 5,4 proc. z 4,7 proc. w lipcu.

Bardziej uważnie obserwowany raport o inflacji odczuwanej przez amerykańskich konsumentów pojawi się w piątek. Ta aktualizacja pokaże, ile więcej ludzie płacą za żywność, ubrania i inne koszty życia, a ekonomiści spodziewają się lekkiego spowolnienia do 3,3 proc. z lipcowej stopy inflacji 3,4 proc. Ta wartość pozostaje jednak znacznie powyżej celu 2 proc., który wyznaczyła sobie Rezerwa Federalna.

Aktualizacje inflacyjne z tego tygodnia będą ostatnimi przed posiedzeniem Fed w przyszłym tygodniu, na którym bank zdecyduje, czy obniżyć, podnieść czy utrzymać stopy procentowe. Tradycyjną reakcją Fed na wysoką inflację jest podwyżka głównej stopy procentowej. Taki ruch przeniknąłby do reszty rynku obligacji, podnosząc koszt pożyczek dla firm i osób, spowalniając całą gospodarkę, osłabiając ceny aktywów i — w założeniu — opanowując inflację.

Prezydent Donald Trump zabiega jednak raczej o obniżenie stóp procentowych, co mogłoby dodatkowo rozpędzić gospodarkę — i inflację. Nowy przewodniczący Fed, Kevin Warsh, zaznaczył z kolei, że chce dawać rynkom finansowym mniej wskazówek co do planów banku dotyczących stóp w krótkim terminie.

Łącznie sprawia to, że inwestorzy obstawiają 60-proc. prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopę funduszy federalnych na zakończenie przyszłotygodniowego posiedzenia 16 września — wynika z danych CME Group.

Na rynku obligacji rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła minimalnie do 4,79 proc. z 4,78 proc. i pozostaje blisko najwyższego poziomu od jesieni 2023 r. Wyższe rentowności obligacji skarbowych zwiększają presję na firmy, by zwiększały zyski, aby podnieść ceny swoich akcji.

Na Wall Street Boston Scientific stracił 4,8 proc. po tym, jak spółka poinformowała, że awaria sieciowa z początku lata, spowodowana incydentem cybernetycznym, oznacza, że firma raczej nie spełni prognoz sprzedaży i zysków na trzeci kwartał i cały 2026 r. Spółka oczekuje, że odzyska część przychodów w miarę globalnego zwiększania skali operacji, realizacji zamówień klientów i redukcji zaległości, ale nie zna jeszcze pełnego zakresu skutków.

Akcje Novartis notowane w Stanach Zjednoczonych runęły o 13,9 proc. po tym, jak szwajcarska firma farmaceutyczna przedstawiła niepokojące dane z badania terapii dla osób cierpiących na dystrofię miotoniczną typu 1, chorobę nerwowo-mięśniową.

Qualcomm pomógł ograniczyć straty rynku, zyskując 3,8 proc. po ogłoszeniu umowy o współpracy z Amazonem przy wielkoskalowych centrach danych AI. Umowa daje Amazonowi również prawo do nabycia do 25 mln akcji Qualcomma po 161,26 USD za sztukę.

Na rynkach zagranicznych japoński Nikkei 225 zanurkował o 1,7 proc. pod ciężarem strat głównych eksporterów, ucierpianych przez dalsze umocnienie jena wobec dolara amerykańskiego. Silniejszy jen zubaża wartość sprzedaży denomino-wanej... wartość przychodów ze sprzedaży w dolarach, gdy Toyota Motor, Panasonic Holdings i inni japońscy eksporterzy muszą przeliczać je z powrotem na jena. Bank Japonii również ma zebrać się w przyszłym tygodniu w sprawie stóp procentowych, a spekulacje o możliwej podwyżce rosną.

W Chinach indeksy spadły o 0,4 proc. w Hongkongu i wzrosły o 0,2 proc. w Szanghaju po tym, jak druga co do wielkości gospodarka świata poinformowała, że eksport skoczył w sierpniu o 25 proc. rok do roku, napędzany silnym popytem na samochody i produkty wysokotechnologiczne.

Źródło: The Korea Times