Biograf Trumpa Michael Wolff ujawnia historię stojącą za włosami Trumpa i ich rolę w jego marki politycznej
Najważniejsze informacje
- •Włosy Donalda Trumpa wyglądały zauważalnie pełniej i mniej siwo na wydarzeniu w Las Vegas, co wywołało internetowe spekulacje o możliwym przedłużaniu włosów lub nowej peruce.
- •Michael Wolff stwierdził w swoim podcaście, że Trump jest łysy na czubku głowy, i opisał fryzurę jako skomplikowany zaczes utrzymywany na miejscu za pomocą obfitych aplikacji lakieru do włosów.
- •Wolff nawiązał do swojej książki Fire & Fury, w której opisano, że Ivanka Trump często drwiła z włosów ojca, i przedstawiono drobiazgowy proces ich pielęgnacji.
- •Według relacji Stormy Daniels, przytoczonej przez Wolffa, Trump przyznał się do utraty włosów i postrzegał swoją charakterystyczną fryzurę jako zapamiętywany wyróżnik marki.
- •Wolff argumentował, że zabiegi pielęgnacyjne Trumpa demonstrują jego zrozumienie, że prezentacja wizualna jest kluczowa we współczesnej polityce, i pomagają odwrócić uwagę od jego podeszłego wieku.

W miarę jak w internecie narastają spekulacje wokół pozornie zmienionej fryzury prezydenta Donalda Trumpa, weteran biografii Michael Wolff przedstawił szczegółowy opis tego, co kryje się pod znaną fryzurą byłego prezydenta — i dlaczego uważa, że była ona kluczowa dla sukcesu politycznego Trumpa. Włosy Trumpa są przedmiotem publicznej fascynacji od dziesięcioleci, sięgając czasów jego działalności jako dewelopera nieruchomości w Nowym Jorku w latach 80., na długo przed wejściem w politykę.
Trump pojawił się w środę na wydarzeniu w Red Rocks Casino w Las Vegas. Podczas gdy jego przemówienie przyciągnęło uwagę ze względu na potknięcia werbalne, większość dyskusji w internecie skupiła się na jego włosach, które wyglądały na zauważalnie pełniejsze, dłuższe i mniej siwe w porównaniu z niedawnymi wystąpieniami publicznymi. Zmiana ta wywołała nową falę teorii, w tym sugestie, że Trump zaczął używać przedłużania włosów lub nabył nową perukę.
Wolff, weteran jako autor i reporter, najlepiej znany z obszernego relacjonowania kariery politycznej Trumpa, poruszył temat w najnowszym odcinku swojego podcastu Daily Beast, „Inside Trump's Head”. Wolff napisał Fire & Fury: Inside the Trump White House, bestsellerową relację z 2018 roku obejmującą pierwsze miesiące pierwszej kadencji Trumpa, która przyciągnęła zarówno ogromną liczbę czytelników, jak i ostre sprzeciwy ze strony obozu Trumpa dotyczące metod reportażowych. Odpowiadając na pytanie współprowadzącej Joanny Coles o to, „co to jest na [głowie Trumpa]”, Wolff był bezpośredni.
„Cóż, mogę powiedzieć, co jest pod włosami Donalda Trumpa, a pod włosami Donalda Trumpa nie ma nic” — powiedział Wolff, gestykulując w kierunku własnej łysiej głowy dla porównania. „Tak właśnie wygląda czubek głowy Donalda Trumpa”.
Wolff nawiązał do fragmentu swojej wcześniejszej książki o pierwszej kadencji Trumpa, Fire & Fury, w którym opisano, że Ivanka Trump „często żartowała z ojca” z powodu jego włosów. Książka szczegółowo opisywała to, co Wolff nazwał „skomplikowanym procesem architektonicznym utrzymywania tej kopuły nad niczym”.
„Myślę, że można śmiało powiedzieć, że to największy zaczes wszech czasów” — kontynuował Wolff. „Każdy kosmyk [włosów] musi zostać podniesiony, a gdy każdy kosmyk jest podnoszony, nakłada się lakier do włosów, i w końcu masz to: zbudowałeś kopułę, idealną kopułę”.
Wolff zauważył, że obfite stosowanie lakieru do włosów w celu „zacementowania” fryzury Trumpa wyjaśnia, dlaczego nigdy nie wydaje się ona zepsuta podczas jego częstych wystąpień prasowych w pobliżu aktywnych helikopterów. Argumentował również, że skomplikowana fryzura stała się „bardzo centralnym elementem tożsamości i kariery Donalda Trumpa”.
Następnie Wolff przeszedł do tego, co nazwał „jednym z moich ulubionych fragmentów, na tym etapie, w całej literaturze” — relacji aktorki filmów dla dorosłych Stormy Daniels o tym, co Trump powiedział jej, gdy zapytała o jego włosy. Daniels, której domniemany romans z Trumpem stał się podstawą płatności za milczenie, a później wyroku skazującego w Nowym Jorku, jest powracającą postacią w kontrowersjach prawnych i politycznych otaczających byłego prezydenta.
„I mówi jej to, i mówi jej to w bardzo świadomy sposób” — powiedział Wolff. „To naprawdę jeden z nielicznych przypadków samoświadomości, jakie kiedykolwiek przypisano Donaldowi Trumpowi. I powiedział, no wiesz, ‚Byłem przystojnym facetą. Wiesz, miałłem, no wiesz, miałłem świetne, świetne włosy. A potem zacząłem je tracić. Więc zacząłem to rekompensować. I nagle to stało się tym, o czym ludzie mówili, kiedy o mnie mówili. I zrozumiałem, że to był, no wiesz, wyróżnik marki, że pamiętali mnie z powodu moich włosów'”.
Wolff argumentował, że drobiazgowa dbałość Trumpa o wygląd pokazuje, dlaczego jest on jednym z nielicznych polityków, którzy „w pełni i całkowicie zrozumieli, że polityka polega na tym, że ludzie na ciebie patrzą”. Obserwacja ta dotyka szerszej rzeczywistości współczesnej polityki prezydenckiej, w której branding wizualny i obecność medialna stały się coraz bardziej centralne dla sukcesu wyborczego. Zasugerował, że nawet nieporadne zabiegi pielęgnacyjne Trumpa służyły odwróceniu uwagi publiczności od jego podeszłego wieku — z wyzwaniem, z którym były prezydent Joe Biden wyraźnie się trudził.