AktualnościSurowce i ForexDostawca paliwa pozywa dystrybutora o prawie 4 mln dolarów za benzynę sprzedawaną na stacjach Freedom Fuel promowanych przez Trumpa

Dostawca paliwa pozywa dystrybutora o prawie 4 mln dolarów za benzynę sprzedawaną na stacjach Freedom Fuel promowanych przez Trumpa

Autor: Fox Business Markets·

Najważniejsze informacje

  • Mansfield Oil pozwała 19 sierpnia KRSM Inc. i jej prezesa Syeda Kazmiego w Sądzie Okręgowym USA dla Wschodniego Dystryktu Pensylwanii w sprawie około 1 124 594 galonów paliwa o wartości około 3,99 mln dolarów.
  • Mansfield zarzuca, że KRSM sprzedała część paliwa przez stacje sieci Freedom Fuel Network i mogła oferować niskie ceny, ponieważ nie zapłaciła za produkt.
  • KRSM kwestionuje dług, argumentując w dokumentach sądowych, że spór dotyczy cen stosowanych przez Mansfield oraz że sprzeciwiała się fakturom przed wniesieniem pozwu.
  • Sędzia Gerald Austin McHugh nakazał pozwanym utrzymać co najmniej 2,75 mln dolarów na koncie w M&T Bank na czas trwania postępowania.
  • Sieć Freedom Fuel Network zwróciła uwagę kraju, obniżając ceny na stacjach po zabiegach prezydenta Trumpa o tańszą benzynę, deklarując — według danych firmy — wzrost sprzedaży o ponad 50% na 25 stacjach.
Dostawca paliwa pozywa dystrybutora o prawie 4 mln dolarów za benzynę sprzedawaną na stacjach Freedom Fuel promowanych przez Trumpa

Dostawca paliwa skierował na drogę sądową nowojerskiego dystrybutora i jego prezesa, zarzucając im brak zapłaty za benzynę, która później była sprzedawana na stacjach sieci Freedom Fuel Network promowanej przez prezydenta Trumpa. Sprawa pokazuje presję finansową, jaka może się kumulować za agresywnym obniżaniem cen w konkurencyjnym sektorze paliw detalicznych, gdzie dystrybutorzy działają zazwyczaj na niskich marżach i polegają na kredycie handlowym od dostawców, aby utrzymać przepływ produktu do stacji.

Mansfield Oil Company, duża firma zajmująca się dostawami i dystrybucją paliwa, złożyła pozew przeciwko KRSM Inc. i jej prezesowi Syedowi Kaziemu 19 sierpnia w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Pensylwanii. Według pozwu KRSM pobrała około 150 partii paliwa z konta Mansfield w terminalu Twin Oaks w Pensylwanii w okresie od 21 maja do 7 lipca, łącznie około 1 124 594 galonów o wartości 3 998 868,46 dolara.

„KRSM sprzedała część tego paliwa do swoich stacji należących do sieci Freedom Fuel Network” — stwierdza Mansfield w pozwie. Firma dodatkowo twierdzi, że KRSM mogła sprzedawać część paliwa po niskich cenach właśnie dlatego, że nie zapłaciła za nie Mansfield. Te zarzuty nie zostały jeszcze rozpatrzone przez sąd.

KRSM była klientem Mansfield od 2022 roku. Dołączony do pozwu wniosek kredytowy, podpisany przez Kazmiego, stanowi, że jeśli Mansfield udzieli kredytu, a KRSM zakupi paliwo, KRSM będzie odpowiedzialna za jego opłacenie. Zgodnie z umową płatność miała być dokonywana przelewem elektronicznym w ciągu 10 dni od otrzymania faktury.

Mansfield przyznała w pozwie, że błąd w odbieraniu danych opóźnił wysłanie faktur do początku lipca. Firma oświadczyła, że później omówiła z Kazrim to, co określiła jako drobne rozbieżności cenowe, skorygowała faktury i przesłała je KRSM 17 lipca. Mansfield twierdzi, że jej bank poinformował ją następnie, iż KRSM odmówiła honorowania prób pobrania środków z jej konta.

KRSM kwestionuje wersję Mansfield dotyczącą sporu o płatności. W deklaracji sądowej z 25 sierpnia Kazmi oświadczył, że „nie zgadzał się, iż kwoty żądane przez Mansfield były prawidłowe lub wymagalne”. W dokumentach sądowych KRSM utrzymuje, że spór dotyczy cen, które Mansfield obciążyła za paliwo, oraz że sprzeciwiała się fakturom jeszcze przed wniesieniem pozwu.

28 sierpnia sędzia okręgowy Gerald Austin McHugh uchylił wcześniejszy tymczasowy nakaz zabezpieczający, który zamroził wskazane konto w M&T Bank, jednak częściowo uwzględnił wnioski Mansfield o nakaz zabezpieczający. McHugh nakazał pozwanym utrzymać na koncie co najmniej 2,75 mln dolarów na czas trwania postępowania. Tego rodzaju zabezpieczenie wstępne wymaga od sądu ustalenia, że powód ma uzasadnioną szansę wygranej, nie stanowi jednak ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, a zgłoszone roszczenia pozostają sporne.

Sieć Freedom Fuel Network zwróciła uwagę całego kraju po obniżeniu cen na stacjach w kontekście zabiegów prezydenta Donalda Trumpa o tańszą benzynę. Biały Dom 7 lipca opublikował film o sieci Freedom Fuel Network promujący jej niższe ceny.

Freedom Fuel podaje na swojej stronie internetowej, że jest prywatną firmą, która „odpowiedziała na wezwanie prezydenta Trumpa do działania w celu obniżenia cen na stacjach”.

„Nie wahaliśmy się; podjęliśmy zdecydowane działania i obniżyliśmy nasze ceny, aby tankowanie było bardziej przystępne dla ciężko pracujących rodzin w całym regionie Filadelfii” — oświadcza firma na swojej stronie.

Freedom Fuel podaje również, że 25 uczestniczących stacji odnotowało średni wzrost sprzedaży o ponad 50% po obniżeniu cen, a kilka lokalizacji zwiększyło ją o ponad 100%. Te dane pochodzą od firmy i nie zostały niezależnie zweryfikowane.

Pozew Mansfield obejmuje roszczenia m.in. z tytułu naruszenia umowy, bezpodstawnego wzbogacenia, dochodzenia zapłaty ceny, uznania rachunku oraz conversion (przywłaszczenia). Firma żąda co najmniej 3,998 mln dolarów wraz z odsetkami, kosztami i innymi odszkodowaniami. Postępowanie trwa, a kolejne dokumenty w sprawie w Wschodnim Dystrykcie Pensylwanii będą miały wpływ na sposób rozstrzygnięcia sporu cenowego.

Fox Business zwrócił się o komentarz do prawników KRSM i Kazmiego, sieci Freedom Fuel Network oraz przedstawicieli Mansfield Oil.