Organizacje broniące praw wyborczych proszą sąd federalny o wyegzekwowanie nakazu blokującego regulamin USPS dotyczący głosowania korespondencyjnego
Najważniejsze informacje
- •Organizacje broniące praw wyborczych złożyły wniosek o pilne zastosowanie środka zabezpieczającego, prosząc sąd federalny o wyegzekwowanie nakazu wobec regulaminu służby pocztowej dotyczącego głosowania korespondencyjnego.
- •Służba pocztowa ogłosiła finalny regulamin w piątek wieczorem i oświadczyła, że wejdzie on w życie, jeśli zostaną uchylone obowiązujące blokady sądowe.
- •Sędzia Indira Talwani orzekła 11 sierpnia, że służba pocztowa musi wstrzymać działania związane z odmową przekazywania kart do głosowania korespondencyjnego lub absentee oraz związane z tym procedury regulacyjne.
- •Służba pocztowa oświadczyła, że regulamin został tak datowany, aby zapewnić jego wdrożenie na czas przed listopadowymi wyborami midtermowymi.
- •Susannah Goodman z organizacji Common Cause oświadczyła, że w wielu sprawach stany odmówiły przekazania niezredagowanych spisów wyborców, i dodała, że gdy stany stawiały opór, organizacje wygrywały.

Prezydent Donald Trump od dłuższego czasu zapowiadał zamierzony przejęcie władzy, mające zapobiec utracie kontroli nad Kongresem w wyborach midtermowych w 2026 roku — plan, który chce wdrożyć między innymi poprzez ograniczenie głosowania korespondencyjnego za pośrednictwem amerykańskiej służby pocztowej. Teraz nowy raport pokazuje, że wyborcy i organizacje broniące praw wyborczych przeciwstawiają się prowadzonej przez Trumpa wojnie z głosowaniem korespondencyjnym.
„Koalicja organizacji popierających prawa wyborcze zwraca się do sądu federalnego o nakazanie amerykańskiej służbie pocztowej (USPS) wstrzymania jeszcze w tym tygodniu finalizowania regulaminu ograniczającego głosowanie korespondencyjne” — poinformował w niedzielę Brentin Mock z Democracy Docket. „W sobotę wieczorem Liga Kobiet Wyborców Massachusetts (LWVMA) oraz inne organizacje obywatelskie i na rzecz praw obywatelskich złożyły wniosek o pilne zastosowanie środka zabezpieczającego, aby sąd okręgowy USA wyegzekwował swój nakaz wobec planów USPS dotyczących wykonania części dekretu prezydenta Donalda Trumpa przeciwko głosowaniu korespondencyjnemu”.
Mock dodał: „Służba pocztowa ogłosiła w piątek wieczorem finalny regulamin wdrażający te plany, stwierdzając, że wejdzie on w życie natychmiast, jeśli nakaz zabezpieczający — oraz inny, który obecnie go blokuje — zostanie uchylony przez Sąd Najwyższy USA”.
Jednak już 11 sierpnia sędzia sądu okręgowego USA Indira Talwani orzekła, że służba pocztowa musi wstrzymać te plany, w tym wszelkie działania obejmujące „odmowę przekazywania kart do głosowania korespondencyjnego lub absentee; a także wszczynanie lub kończenie procedury regulacyjnej w celu ogłoszenia konkretnych przepisów określonych w” dekrecie Trumpa. Właśnie to orzeczenie organizacje broniące praw wyborczych proszą teraz sąd o wyegzekwowanie, co podkreśla, że prawna batalia o służbę pocztową toczy się równolegle z szerszymi sporami o organizację wyborów w 2026 roku.
Dziennikarz zwrócił ponadto uwagę, że „piątkowe wieczorne ogłoszenie USPS, które zostanie oficjalnie opublikowane 26 sierpnia, stanowi ogłoszenie przez agencję tego regulaminu, z podaną wstecznie datą wejścia w życie 21 sierpnia. Służba pocztowa oświadczyła, że musiała tak go datować, aby zapewnić jego wdrożenie na czas przed listopadowymi wyborami midtermowymi”.
W rozmowie z AlterNet w czerwcu Susannah Goodman, dyrektor ds. politycznych w programie Voting and Fair Representation organizacji non-profit Common Cause, stwierdziła, że niektóre z prób ingerencji Trumpa w wybory midtermowe mogą być nielegalne.
„Kolejna sprawa: jak dobrze wiadomo, administracja próbuje zmusić stany do przekazania swoich spisów wyborców rządowi federalnemu i scalenia tego wszystkiego w jednej megastrukturze danych” — powiedziała Goodman dla AlterNet. „Wiele stanów odmówiło przekazania niezredagowanych spisów wyborców zawierających dane umożliwiające identyfikację — numery ubezpieczenia społecznego, prawa jazdy itd. Common Cause i nasi partnerzy interweniowaliśmy, moim zdaniem, w 17 z tych spraw w imieniu wyborców”.
Dodała, że nie było ani jednego przypadku, w którym „gdy stan stawił opór i oświadczył, że nie przekaże tych spisów wyborców, sąd oddaliłby sprawę lub zmusił stany do ich przekazania. Rząd nie miał przekonującego uzasadnienia i wygrywały stany. Kiedy więc stany się bronią, wygrywają. Braliśmy udział w tym postępowaniu sądowym. To kolejny ogromny przejęcie władzy przez administrację. Jest to również nielegalne przejęcie władzy, a kiedy się temu przeciwstawialiśmy, wygrywaliśmy”.