Szef London Stock Exchange: Powinniśmy wiedzieć, w jakie firmy inwestują nasze emerytury
Najważniejsze informacje
- •Dame Julia Hoggett stwierdziła, że oszczędzający na emeryturach powinni móc wyraźniej widzieć, gdzie lokowane są ich środki emerytalne.
- •Argumentowała, że lepsze ujawnianie informacji mogłoby przyspieszyć zobowiązania funduszy emerytalnych wobec brytyjskich akcji i aktywów prywatnych.
- •W 2025 roku 17 dostawców emerytalnych podpisało Mansion House Accord, godząc się na inwestowanie co najmniej 5% funduszy w brytyjskie aktywa prywatne i infrastrukturę.
- •Obecnie tylko około 4% kapitału funduszy emerytalnych jest zainwestowane w brytyjskie aktywa, a alokacje w akcje notowane w Londynie drastycznie spadły w ciągu ostatnich 20 lat.
- •Komentarze padają w czasie, gdy Londyn nadal traci notowania i aktywność inwestycyjną na rzecz konkurencyjnych rynków w Nowym Jorku i Europie.

Szef London Stock Exchange wezwała dostawców funduszy emerytalnych do większej jasności co do składu swoich ogromnych portfeli, argumentując, że większa przejrzystość zachęciłaby ich do wspierania większej liczby firm krajowych.
Dame Julia Hoggett powiedziała w rozmowie z City AM, że oszczędzającym powinno być łatwiej ustalić, gdzie lokowane są ich emerytalne gniazdka, a jaśniejsze raportowanie pomogłoby przyspieszyć zobowiązania funduszy do kierowania większego kapitału do brytyjskich akcji i aktywów prywatnych.
„Potrzebujemy większej przejrzystości dla emerytów i dla tych, którzy inwestują w Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o to, gdzie faktycznie są inwestowane ich pieniądze” — powiedziała w wywiadzie. „Można rzec, że jedną z najbardziej wartościowych rzeczy dla Wielkiej Brytanii byłoby, gdyby ta przejrzystość pojawiła się szybciej i była bardziej widoczna. Myślę, że pozwoliłoby to na zmierzenie wymiernych zmian, które te inicjatywy wywołały.”
Ta interwencja potęguje rosnącą presję na brytyjski sektor oszczędnościowy, aby przyspieszył plany alokacji większej części swoich potężnych portfeli w gospodarce krajowej. W 2025 roku 17 dostawców funduszy emerytalnych zobowiązało się do inwestowania co najmniej pięciu procent swoich środków w brytyjskie aktywa prywatne i infrastrukturę w ramach przełomowego porozumienia nazwanego Mansion House Accord. W ramach równoległej przebudowy branży giganci rent dożywotnich będą również musieli jaśniej ujawniać swoje koszty i wyniki.
Inicjatywa pojawia się w momencie, gdy Wielka Brytania nadal traci wysokoprofilowane notowania na rzecz giełd konkurencyjnych w Nowym Jorku i Europie — trend, który pogłębił obawy decydentów politycznych dotyczące długoterminowej konkurencyjności Londynu jako centrum finansowego.
Fundusze emerytalne pod presją wsparcia brytyjskich firm
Branża znalazła się pod wzmożoną kontrolą z powodu niewyjaśniania struktury rynków i klas aktywów, w które wybrały się jej fundusze, nawet gdy ministrowie zmuszają ją do pompowania większych środków w słabnące rynki kapitałowe kraju.
Mimo posiadania drugiego co do wielkości garnka emerytalnego na świecie, zaledwie cztery procent kapitału funduszy jest ulokowane w brytyjskich aktywach — jeden z najniższych wskaźników w świecie rozwiniętym. W ciągu ostatnich 20 lat alokacja w akcje notowane w Londynie spadła z ponad 50 procent przeciętnego funduszu emerytalnego do około 4,4 procent, co było wynikiem szerszego odejścia od akcji na rzecz obligacji i strategii pasywnych, w miarę jak systemy oparte na określonych składkach wypierały tradycyjne emerytury z gwarantowaną pensją końcową.
Sektor emerytalny dotychczas sprzeciwiał się wezwaniom, by nałożono na niego prawny obowiązek wyodrębniania większych środków na krajowe ścieżki inwestycyjne, ostrzegając, że obowiązkowość grozi naruszeniem jego powierniczego obowiązku działania w najlepszym interesie klientów. Branża argumentowała również, że funduszom zajmie czas rozbudowę specjalizacji w zakresie rynków prywatnych i że Wielka Brytania niekoniecznie dysponuje wystarczającą liczbą atrakcyjnych aktywów do inwestowania.
Hoggett powiedziała jednak City AM, że oferując funduszom emerytalnym — a także oszczędzającym w ramach ISA — zachęty podatkowe bez oczekiwania, że część tych dotacji zostanie zainwestowana w brytyjską gospodarkę w zamian, Wielka Brytania stawała się międzynarodowym odmieńcem.
„Tam, gdzie Wielka Brytania rezygnuje z dochodów podatkowych i nie prosi o zainwestowanie żadnej z tych kwot w kraju w zamian, uważam, że to temat do poważnej publicznej debaty” — powiedziała. „Wie pan, większość krajów by tego nie zrobiła.”
Szefowa London Stock Exchange wypowiadała się w obliczu rosnących obaw o stan zdrowia ekosystemu rynku kapitałowego Londynu. Szybko rosnące firmy prywatne i projekty infrastrukturalne mają coraz większe trudności z pozyskiwaniem dużych sum pieniędzy od inwestorów krajowych, co zmusza wiele z nich do szukania kapitału za granicą. Tymczasem giełda w Londynie w pierwszej połowie tego roku straciła kolejne dziesiątki firm, przy czym większość została przejęta z giełdy przez zagranicznych rywali i międzynarodowe firmy przejmujące.
Nadchodzące miesiące pokażą, czy dobrowolne zobowiązania takie jak Mansion House Accord przełożą się na znaczące zmiany w alokacji, czy też ministrowie i regulatorzy będą musieli stawić czoła ponownym wezwaniom do wprowadzenia silniejszych wymogów.
Do Association of British Insurers zwrócono się o komentarz.
Przeczytaj pełny wywiad z Dame Julia Hoggett.