Londyńska firma doradcza ds. fuzji i przejęć Lava Advisory Partners pozyskała 8 mln funtów finansowania dłużnego od Beechbrook Capital
Najważniejsze informacje
- •Lava Advisory Partners pozyskała 8 milionów funtów finansowania dłużnego od Beechbrook Capital na rekrutację i przeprowadzkę do większego biura.
- •Firma wybrała finansowanie długowe specjalnie w celu zachowania pełnej własności pracowniczej bez przyjmowania inwestycji kapitałowych powiązanej z przyszłym wyjściem z inwestycji.
- •Lava koncentruje się na spółkach średniego rynku prowadzonych przez założycieli o wartości od 20 do 200 milionów funtów — segmencie, który historycznie pozostawał odporny w okresach spowolnienia na rynku fuzji i przejęć.
- •Partner Paul Joyce zgłasza znaczący skumulowany popyt na transakcje napędzany przedłużającą się zmiennością rynkową w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat.
- •Amerykańskie firmy private equity wykazują silne zainteresowanie celami przejęć w Wielkiej Brytanii ze względu na porównawczo korzystniejsze wyceny i obfitość kapitału poszukującego alokacji.

Londyńska firma Lava Advisory Partners pozyskała 8 milionów funtów finansowania dłużnego od specjalistycznego kredytodawcy MSP Beechbrook Capital, pozycjonując się jako butikowa firma doradcza ds. fuzji i przejęć, gotowa wykorzystać spodziewany wzrost aktywności przejęciowej w Wielkiej Brytanii.
Założona w 2020 roku i posiadająca certyfikat B Corp, Lava Advisory Partners poinformowała, że środki zostaną przeznaczone na rekrutację oraz przeprowadzkę do większego biura w związku z wejściem firmy w fazę przyspieszonej ekspansji. Firma, zatrudniająca około 20 osób, osiągnęła zysk nieznacznie poniżej 1 miliona funtów w najnowszym rocznym sprawozdaniu finansowym. Certyfikat B Corp, potwierdzający spełnienie standardów w zakresie wyników społecznych i środowiskowych, stał się czynnikiem różnicującym dla firm świadczących usługi profesjonalne, dążących do wyróżnienia się na zatłoczonym rynku doradczym.
Lava oceniła wiele struktur finansowania, zanim zdecydowała się na finansowanie długowe — decyzję, która pozwala firmie pozostać w pełni własnością pracowników bez angażowania inwestycji kapitałowych powiązanych z przyszłą sprzedażą lub wyjściem z inwestycji. Wybór ten odzwierciedla szerszy trend wśród brytyjskich firm usług profesjonalnych, dla których utrzymanie autonomii partnerów i unikanie zobowiązań kapitałowych wobec podmiotów zewnętrznych stały się priorytetem w strategii długoterminowej niezależności.
Firma doradcza koncentruje się na spółkach średniego rynku prowadzonych przez założycieli, o wartości od 20 milionów do 200 milionów funtów — segmencie, który odpowiada za znaczną część wolumenu brytyjskich transakcji i historycznie wykazywał odporność nawet w okresach szerszego spowolnienia na rynku fuzji i przejęć.
Paul Joyce, partner w Lavie, wskazał na przedłużającą się niepewność rynkową jako czynnik napędzający utajony popyt na transakcje. „W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat na rynku była tak duża zmienność: mieliśmy cła, mieliśmy wzrost stóp procentowych, mieliśmy zmiany polityczne, nowych kanclerzy skarbu, kolejnych premierów” — powiedział dla City AM.
„Myślę, że to, co obserwujemy, to rzeczywiście skumulowany popyt, który ukształtował się w wyniku tej niepewności i zaczyna uwalniać się na rynek” — dodał Joyce. „Rejestrujemy bardzo dużą aktywność i zauważamy, że nasze nieco odmienne podejście dobrze rezonuje z właścicielami-firmami i pomaga nam pokonać niektórych naszych większych konkurentów.”
Joyce zwrócił również uwagę na silne zainteresowanie ze strony amerykańskich firm private equity szukających celów przejęć w Wielkiej Brytanii. „W Stanach Zjednoczonych jest tak dużo kapitału próbującego kupić stosunkowo niewielką liczbę atrakcyjnych firm, że naturalnie poszerzają oni swoje horyzonty poszukiwań, a Wielka Brytania jest bardzo naturalnym miejscem dla tego kapitału” — powiedział. Brytyjskie spółki średniego rynku przyciągają stałe zainteresowanie amerykańskich kupców w ostatnich latach, привлекаемых porównawczo korzystniejszymi wycenami w stosunku do ich amerykańskich odpowiedników.
„Mamy amerykańskiego kupca, który chce inwestować w Europie, ale też brytyjskiego kupca, który chce zrozumieć rynek amerykański, i posiadanie kogoś w bliskim sąsiedztwie tego rynku jest naprawdę korzystne” — wyjaśnił Joyce.
Patrząc w przyszłość, Joyce wyraził optymizm co do jesiennego portfela transakcji, jednocześnie zaznaczając potencjalne zawirowania polityczne. „Uważamy, że po wrześniu, kiedy ludzie wrócą z letnich urlopów, zobaczymy kolejną dobrą serię aktywności. Będzie ciekawe zobaczyć wpływ budżetu, pierwszego Andy'ego Burnhama... ale czujemy się bardzo pozytywnie.”