AktualnościKryptoPolymarket działa na Polygonie. Dlatego Wall Street wyceniło go jak giełdę.

Polymarket działa na Polygonie. Dlatego Wall Street wyceniło go jak giełdę.

Autor: Blocktelegraph·

Najważniejsze informacje

  • Polymarket rozlicza transakcje za pomocą audytowanych smart kontraktów na Polygonie i nie przejmuje pieczy nad środkami użytkowników.
  • Kalshi przechowuje gotówkę klientów na rachunkach bankowych ubezpieczonych przez FDIC i rozstrzyga spory wewnętrznie pod nadzorem CFTC.
  • Kalshi odnotował 17,91 miliarda dolarów wolumenu nominalnego w maju 2026 r., wobec 7,08 miliarda dolarów Polymarket.
  • Kalshi podobno dąży do wyceny bliskiej 40 miliardów dolarów, podczas gdy Polymarket szuka ponad 20 miliardów dolarów.
  • Obie platformy przyciągają inwestorów instytucjonalnych jako infrastrukturę giełdową, a nie zwykłe aplikacje.
Polymarket działa na Polygonie. Dlatego Wall Street wyceniło go jak giełdę.

TLDR

Polymarket rozlicza transakcje za pomocą audytowanych smart kontraktów na Polygonie — sieci Layer 2 zbudowanej na Ethereum — a nie przez bank. USDC użytkowników, stablecoin powiązany z dolarem, oraz tokeny wynikowe pozostają w ich własnych portfelach; Polymarket nigdy nie przejmuje pieczy nad środkami.

Kalshi, jego największy konkurent, działa w modelu odwrotnym: to scentralizowana giełda regulowana przez CFTC, która przechowuje gotówkę klientów na rachunkach ubezpieczonych przez FDIC w bankach takich jak JPMorgan Chase i BNY Mellon.

Inwestorzy wyceniają obie platformy jak infrastrukturę, a nie zwykłe aplikacje. Wycena Kalshi wzrosła z 11 miliardów dolarów w grudniu 2025 r. do 22 miliardów w marcu, a firma podobno obecnie pozyskuje rundę przy wycenie bliskiej 40 miliardów dolarów. Polymarket był wyceniany na około 8 miliardów dolarów, gdy Intercontinental Exchange (ICE), spółka matka NYSE, zainwestowała 2 miliardy dolarów w październiku ubiegłego roku; obecnie podobno szuka ponad 20 miliardów dolarów.

Spory dotyczące rynków są też rozstrzygane inaczej. Zespół Kalshi podejmuje decyzję wewnętrznie, a CFTC pełni rolę zabezpieczenia. Polymarket kieruje spory przez UMA, czyli Universal Market Access — optymistyczną wyrocznię, w której posiadacze tokenów głosują w oknie na zgłaszanie zastrzeżeń; to rzeczywiście zdecentralizowany mechanizm, który przeszedł już bardzo publiczny okres dojrzewania.

Spróbuj przez chwilę wycenić w myślach aplikację bukmacherską. Teraz spróbuj wycenić giełdę. Kalshi i Polymarket przez ostatni rok były wyceniane właśnie jak to drugie, a powód sprowadza się do tego, jak każda z tych firm faktycznie przesyła pieniądze pod powierzchnią.

Jak rozlicza się zakład on-chain na Polymarket?

Podstawowa platforma Polymarket nie przechowuje pieniędzy użytkowników. Traderzy zasilają portfel USDC, a gdy kupują kontrakt, USDC i wynikowy token pozostają pod ich własnym kluczem prywatnym — nie na koncie kontrolowanym przez Polymarket. Sama transakcja jest wykonywana przez audytowane smart kontrakty działające na Polygonie, tej samej sieci, na której funkcjonuje duża część aktywności DeFi, co obniża koszty gazu do ułamka dolara za transakcję zamiast stawek obowiązujących w mainnecie Ethereum.

Kalshi działa zupełnie inaczej. Jako Designated Contract Market pod nadzorem CFTC przechowuje gotówkę klientów tak jak regulowany broker: na wydzielonych rachunkach bankowych ubezpieczonych przez FDIC, m.in. w JPMorgan Chase i BNY Mellon. Nie ma portfela, nie ma opłaty gazowej i nie ma żadnego blockchaina w całym procesie.

Żaden z tych modeli nie jest obiektywnie bezpieczniejszy. Model Kalshi daje traderom federalnego regulatora i ubezpieczony bank stojący za ich środkami, w zamian za zaufanie do scentralizowanego depozytariusza. Model Polymarket całkowicie eliminuje takiego depozytariusza, ale przenosi na traderów odpowiedzialność za bezpieczeństwo portfela i ryzyko smart kontraktów. To rzeczywisty rozjazd architektoniczny, a nie różnica w marketingu, i właśnie dlatego obie spółki zaczynają przyciągać różne odmiany kapitału instytucjonalnego.

Według platformy analitycznej rynku predykcyjnego PredictionHero, Kalshi odnotował w maju 2026 r. wolumen nominalny na poziomie 17,91 miliarda dolarów, bijąc dziewiąty z rzędu miesięczny rekord. Polymarket zanotował 7,08 miliarda dolarów w tym samym okresie. Rozmowy o finansowaniu Kalshi podobno zbliżają się do wyceny 40 miliardów dolarów, podczas gdy Polymarket prowadzi rundę powyżej 20 miliardów dolarów, w porównaniu z około 8 miliardami dolarów, gdy ICE po raz pierwszy zainwestowała w październiku.

Dlaczego Wall Street nagle traktuje to jak infrastrukturę giełdową?

Wystarczy spojrzeć, kto faktycznie wypisuje czeki. Marcowa runda Kalshi przyciągnęła Coatue, Sequoia, Andreessen Horowitz, Paradigm, Morgan Stanley i ARK Invest. W akcjonariacie Polymarket znajdują się Intercontinental Exchange — spółka właściciel NYSE — a także D.E. Shaw i G Squared. To nie jest typowa lista inwestorów startupowych. To lista, której można by się spodziewać przy prawdziwej giełdzie.

To ujęcie ma znaczenie, ponieważ giełdy zwykle kończą w jednym z trzech miejsc: zostają przejęte, wchodzą w regulowany duopol albo trafiają na giełdę publiczną. Kalshi podobno powiedział inwestorom, że rozważa IPO pod koniec 2026 r. lub na początku 2027 r., przy czym plan komplikuje fala pozwów stanowych dotyczących tego, czy jego kontrakty sportowe są hazardem. Polymarket nie podał żadnej daty, ale obecność operatora giełdowego i dwóch dużych funduszy quant zwykle nie oznacza spokojnego, cichego finału.

Dlaczego giełdy kryptowalut ścigają się o tę samą infrastrukturę?

Ta część powinna być znajoma każdemu, kto śledzi M\u0026A w krypto, a nie zakłady sportowe. Coinbase kupił w zeszłym roku giełdę instrumentów pochodnych Deribit za 2,9 miliarda dolarów, największą transakcję w historii krypto, konkretnie po to, by pozyskać książkę pochodnych, której nie chciał budować od zera. Kilka miesięcy później Kraken odpowiedział, kupując platformę futures NinjaTrader za 1,5 miliarda dolarów, zamiast oddać ten obszar.

Ten sam schemat właśnie rozgrywa się wokół event contracts. DraftKings kupił firmę Railbird, zajmującą się infrastrukturą giełdową, i użył jej do uruchomienia własnej giełdy DKeX w czerwcu, kończąc zależność od CME Group i Crypto.com w zakresie rozliczania kontraktów. Robinhood zbudował podobny układ z Susquehanna, nazwany Rothera. Coinbase kupił firmę The Clearing Company tuż po uruchomieniu własnych event contracts.

To stawia Kalshi i Polymarket w interesującym miejscu: obie firmy już posiadają regulowaną warstwę giełdową, którą DraftKings i Robinhood składali przez ostatni rok kawałek po kawałku. Żadna z nich nie ma jednak takiej dystrybucji konsumenckiej, z jaką wchodzili DraftKings czy Robinhood. Analitycy Bernstein argumentowali, że czyni to obie firmy realnymi celami przejęć, a nie tylko nabywcami, co jest inną perspektywą niż schemat „wygrywa jedna platforma”, do którego zwykle sprowadza się relacje medialne.

Co się dzieje, gdy rynek on-chain nie może zgodzić się co do wyniku?

Zarówno scentralizowane, jak i on-chain mechanizmy rozstrzygania są prędzej czy później testowane, a sposób, w jaki każda z tych struktur radzi sobie ze spornym werdyktem, należy do najbardziej ujawniających różnic między nimi.

Kalshi rozstrzyga rynki wewnętrznie, zgodnie z własnymi opublikowanymi warunkami kontraktu. Zostało to przetestowane w styczniu 2026 r., gdy część traderów posiadających zwycięskie kontrakty NFL została tymczasowo wypłacona tylko w wysokości pierwotnej stawki, zamiast pełnego rozliczenia, po tym jak Kalshi stwierdził, że rynki bazowe zamknęły się wcześniej. Kalshi wycofał tę decyzję pod presją użytkowników i wypłacił należne kwoty.

Polymarket kieruje spory przez UMA, gdzie proponujący wpłaca zabezpieczenie wraz z proponowanym wynikiem, a posiadacze tokenów mogą zgłosić sprzeciw i głosować w oknie na kwestionowanie. To rzeczywiście zdecentralizowane rozwiązanie, ale nadal dojrzewa na oczach opinii publicznej: rynek o wartości około 79 milionów dolarów dotyczący tego, czy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski założy garnitur, oraz kontrakt z marca 2025 r. dotyczący umowy minerałowej Trump–Ukraina, oba zależały od tego, jak skoncentrowany okazał się zwycięski głos. Osobny, wysoki wartościowo spór z 2026 r. o rynek sprzedaży Bitcoina przez Strategy również wzbudził podobną uwagę.

Żaden z modeli nie ma nieskazitelnego dorobku. Scentralizowana struktura Kalshi oznacza, że jedna firma może popełnić błąd i skorygować go pod presją opinii publicznej, przy czym CFTC pełni rolę zabezpieczenia. Struktura głosowania tokenami w Polymarket usuwa ten pojedynczy punkt awarii, ale rozstrzygnięcie może zależeć od tego, jak skoncentrowany okaże się dany głos. Dla pełnego porównania struktur opłat, modeli przechowywania środków i mechaniki sporów, zestawienie PredictionHero Kalshi vs. Polymarket omawia wszystko obok siebie.

Który model naprawdę wygrywa?

Żaden, jednoznacznie, i to być może ciekawsza historia niż wskazanie zwycięzcy. Kalshi ma przewagę wolumenu i jaśniejsze umocowanie regulacyjne. Polymarket ma głębszą globalną płynność i rzeczywiście on-chain warstwę rozliczeniową, którą kapitał natywny dla krypto uznaje za strukturalnie ciekawszą niż konto bankowe, nawet jeśli jest ubezpieczone.

Obie platformy są wyceniane przez bardzo różne grupy inwestorów z bardzo różnych powodów. Fakt, że obie nadal pozyskują kapitał przy coraz wyższych wycenach, mówi więcej o tym, jak poważnie inwestorzy infrastrukturalni traktują event contracts jako klasę aktywów, niż o którejkolwiek spółce z osobna. Jak podał CoinDesk, Kalshi celuje w wycenę 40 miliardów dolarów, powiększając przewagę — ale model on-chain Polymarket nadal przyciąga kapitał od odrębnej i rosnącej grupy inwestorów instytucjonalnych.