Dyrektor finansowy Hiscox: Londyn zbyt wolno wdraża AI
Najważniejsze informacje
- •Paul Cooper jest dyrektorem finansowym grupy w Hiscox; wcześniej pełnił funkcje CFO w M&G Plc, Arrow Global Group i Canopius Group.
- •Hiscox zbudował pierwszy na londyńskim rynku ubezpieczeń model głównego underwritingu wspierany przez AI i obecnie rozwija funkcję agent-to-agent między brokerem a ubezpieczycielem.
- •Cooper uważa, że szybsze wdrażanie nowych technologii, takich jak AI, ma kluczowe znaczenie dla utrzymania przez Londyn przewagi konkurencyjnej wobec centrów ubezpieczeniowych takich jak Bermudy i Singapur.
- •Hiscox obchodził niedawno 125-lecie, otwierając notowania na London Stock Exchange.
- •Cooper zdobył kwalifikacje biegłego rewidenta podczas dziewięciu lat pracy w PwC, gdzie po raz pierwszy zetknął się z sektorem ubezpieczeń.

Co tydzień zaglądamy do pamięciowej skarbnicy największych nazwisk City. Dziś Paul Cooper, dyrektor finansowy grupy Hiscox, opowiada o swojej karierze w ubezpieczeniach w cyklu Square Mile and Me.
CV
Imię i nazwisko: Paul David Cooper
Stanowisko: Dyrektor finansowy grupy w Hiscox
Poprzednie role: Tymczasowy dyrektor finansowy grupy w M&G Plc, zastępca dyrektora finansowego w M&G Prudential, dyrektor finansowy grupy w Arrow Global Group Plc, dyrektor finansowy grupy w Canopius Group, partner ds. ubezpieczeń w Ernst & Young LLP, dyrektor finansowy Hiscox UK and Europe
Wiek: 53
Miejsce urodzenia: Billericay
Miejsce zamieszkania: Islington
Wykształcenie: Ekonomia na University of Manchester
Talenty: Przyrządzanie wyśmienitego curry z kurczakiem
Motto: Rzucaj się w rzeczy – to przygoda
Największy atut pracy? Podróże
Zamówienie kawy: Flat white… albo herbata
Zamówienie koktajlu: Negroni
Ulubiona książka: Cokolwiek autorstwa Bena Macintyre’a
Jaka była twoja pierwsza praca?
Obsługa stołów na weselach w weekendy.
Jaką była twoja pierwsza rola w City?
Po ukończeniu studiów dołączyłem do PwC i przez dziewięć lat pracowałem w audycie i konsultingu w biurach w Londynie, Australii i USA. Tam też odbyłem szkolenie i uzyskałem kwalifikacje biegłego rewidenta.
Kiedy wiedziałeś, że chcesz budować karierę w ubezpieczeniach?
Praca w PwC dała mi pierwszą styczność z rynkiem ubezpieczeń i od początku spodobała mi się jego dynamika. Bez ubezpieczeń nic by się nie działo – statki nie wypływałyby w morze, samoloty nie latałyby, domy nie byłyby budowane – i mogłem z pierwszej ręki zobaczyć, jak ubezpieczenia działają w centrum społeczności i gospodarek.
Co najbardziej cenisz w City of London?
Samą szybkość życia w City. Uważam to za niezwykle energetyzujące. Nigdy nie jesteś dalej niż krótki spacer od ludzi, idei i możliwości, które mogą kształtować biznes. To jedno z niewielu miejsc, gdzie kawa może przerodzić się w nową transakcję albo świeże spojrzenie.
A jedną rzecz, którą byś zmienił?
City zawsze było miejscem innowacji, ale chciałbym zobaczyć szybsze wdrażanie nowych technologii, takich jak AI. Utrzymanie konkurencyjności Londynu oznacza dalsze otwieranie się na zmiany – coś, co w Hiscox jest dla nas bardzo ważne. To także kwestia pilności konkurencyjnej: londyński rynek ubezpieczeniowy, skoncentrowany wokół ekosystemu Lloyd’s, konkuruje z Bermudami, Singapurem i innymi globalnymi centrami o biznes w obszarze ubezpieczeń specjalistycznych, a wdrażanie technologii coraz częściej wpływa na to, gdzie płyną kapitał i talenty. Dlatego właśnie jako pierwsi na londyńskim rynku ubezpieczeń zbudowaliśmy model głównego underwritingu wspierany przez AI, a teraz rozwijamy pierwszą funkcję agent-to-agent między brokerem a ubezpieczycielem. Chodzi o to, by ludzki osąd był stosowany tam, gdzie ma to największe znaczenie, a nie przy zadaniach o niskiej wartości.
Jakie było twoje najbardziej zapamiętane biznesowe lunch lub kolacja?
Kolacja z Aki Hussainem, prezesem grupy Hiscox, po której wkrótce potem zaproponowano mi obecne stanowisko.
A jakaś wpadka biznesowa?
Zajęcie czyjegoś miejsca w samolocie w drodze powrotnej na Bermudy, gdzie zawsze jest pełno ludzi z branży (re)asekuracyjnej.
Z czego jesteś najbardziej dumny?
Najnowszym takim momentem było uczczenie 125-lecia Hiscox poprzez otwarcie sesji giełdowej na London Stock Exchange. To był prawdziwy moment świętowania tego, co osiągnęliśmy przez ten czas jako wyspecjalizowany underwriter, ale także wszystkiego, co jeszcze przed nami.
A kogo podziwiasz?
Przedsiębiorców, którzy zakładają własny biznes – podejmują duże ryzyko, a ja podziwiam ich odwagę i przekonanie.
Jaka jest najlepsza rada zawodowa, jaką kiedykolwiek otrzymałeś?
Odeślij windę z powrotem na dół. W miarę rozwoju kariery masz obowiązek dawać coś od siebie tym, którzy dopiero zaczynają. Ta myśl naprawdę ze mną została i staram się ją realizować poprzez nasze sieci pracownicze oraz programy coachingu i mentoringu.
A najgorsza?
Że finanse to tylko liczby. To znacznie więcej niż to. Dzisiejsze przywództwo finansowe polega przede wszystkim na realizacji strategii, a także na zarządzaniu biznesem, ponieważ trzeba umieć równoważyć długoterminowy wzrost strategiczny z krótkoterminowymi celami taktycznymi.
Czy jesteś optymistą na nadchodzący rok?
Zdecydowanie tak. W Hiscox mamy ambitne plany wzrostu i skutecznie je realizujemy.
Idziemy na lunch, ty wybierasz – dokąd?
Jeśli nie do biura Hiscox przy 22 Bishopsgate – mamy stamtąd wspaniały widok na St Paul’s – to na górę do Lucky Cat.
A jeśli po pracy wyskoczymy na drinka?
Tower 42.
Gdzie jest dom w tygodniu?
Islington.
A gdzie można cię spotkać w weekend?
Testując nową restaurację albo na północy, odwiedzając moich synów na studiach.
Masz zasłużone dwa tygodnie wolnego. Dokąd jedziesz i z kim?
Włochy – Dolomity z moją rodziną.
Hiscox management