Od Edisona do ery AI: wewnętrzny mechanizm reinwencji GE Vernova i skok akcji o 600%
Najważniejsze informacje
- •GE Vernova stała się niezależną spółką publiczną w kwietniu 2024 roku po trójpodziale General Electric i od tego czasu odnotowała wzrost wartości akcji przekraczający 600%.
- •CEO Scott Strazik przekształcił kluczowych klientów, w tym NVIDIA oraz startup jądrowy Blue Energy, w partnerów badawczo-rozwojowych, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię ze strony centrów danych AI.
- •Urządzenia i technologie GE Vernova są wykorzystywane do wytwarzania około 25% energii elektrycznej na świecie ze źródeł gazowych, wiatrowych, parowych, wodnych i jądrowych.
- •Od momentu wydzielenia 25% pracowników GE Vernova i 25% jej klientów to zupełnie nowi uczestnicy, a firmy technologiczne stają się krytycznymi partnerami strategicznymi.
- •Strazik przewiduje, że technologie opracowane dla klientów z sektora infrastruktury AI ostatecznie przyniosą korzyści szerszej sieci energetycznej, a partnerzy AI w skutku sfinansują dużą część krzywej uczenia się w zakresie innowacji.

Spółka, którą Thomas Edison pomógł założyć w 1892 roku, by dostarczyć światłu, dziś stawia swoją przyszłość na zasilanie ery sztucznej inteligencji.
GE Vernova, która stała się niezależną spółką publicznie notowaną w kwietniu 2024 roku po trójpodziale General Electric — jednym z najbardziej doniosłych rozwiązań korporacyjnych w historii amerykańskiego biznesu, kończącym epokę dominacji rozległych konglomeratów przemysłowych — odnotowała wzrost wartości akcji o ponad 600% od momentu wydzielenia. Za tymi wynikami stoi przemyślana strategia opracowana przez CEO Scotta Strazika, który przekierował biznes w stronę nowych obszarów wzrostu — między innymi przekształcając nowych klientów, takich jak NVIDIA i startup jądrowy Blue Energy, w partnerów badawczo-rozwojowych. Zwrot następuje w czasie, gdy hiperskalowe centra danych budowane do trenowania i obsługi modeli AI będą, jak się prognozuje, zużywać rosnący udział globalnej energii elektrycznej, co potęguje popyt na nowe moce wytwórcze i infrastrukturę sieciową.
„Dla nas naszym prawdziwym kompasem jest elektryfikacja świata. A jeśli zelektryfikujemy świat, zdekarbonizujemy go” — powiedział Strazik w niedawnym wywiadzie.
Urządzenia i technologie GE Vernova są wykorzystywane do wytwarzania około 25% energii elektrycznej na świecie, pochodzącej ze źródeł gazowych, wiatrowych, parowych, wodnych i jądrowych. Firma produkuje również sprzęt i tworzy oprogramowanie dla sieci energetycznych. W rankaniu Fortune 500 zajmuje pozycję nr 124, podczas gdy jej dawne spółki siostrzane — GE Aerospace na pozycji nr 101 i GE Healthcare na pozycji nr 217 — funkcjonują jako odrębne podmioty po trójpodziale.
Strazik podkreślił, że wymagania klientów z sektora infrastruktury AI przesuwają możliwości inżynieryjne firmy poza konwencjonalne rozwiązania. „Bariera techniczna związana z tym, jak chcą oni prowadzić fabryki AI, jest znacznie bardziej złożona niż nasza standardowa oferta, i to jest świetne” — powiedział. „Widzę, że wiele technologii, które rozwijamy, by im pomóc … ostatecznie znajdzie z czasem zastosowanie w szerszej sieci. Ale to oni sfinansują dużą część krzywej uczenia się.”
Partnerstwo z Blue Energy odzwierciedla szerszy trend branżowy: duże firmy technologiczne coraz częściej sygnalizują zainteresowanie energią jądrową — w tym nowej generacji małymi reaktorami modułowymi — jako opcją bezemisyjną, mogącą zaspokoić ogromne zapotrzebowanie na energię centrów danych AI, które mogą zużywać tyle prądu, co małe miasto.
CEO wskazał również na znaczącą zmianę demograficzną wewnątrz organizacji od momentu wydzielenia. „25% naszych obecnych pracowników nie było częścią firmy w dniu, w którym się wydzieliliśmy. Nie znają nawet GE” — zauważył Strazik. Porównywalna transformacja jest widoczna po stronie klientów: 25% klientów firmy zaczęło kupować od GE Vernova dopiero po uzyskaniu przez nią niezależności. „Firmy technologiczne, które historycznie nie kupowały bezpośrednio od nas, stały się kluczowymi klientami i strategicznymi partnerami” — dodał.
Poza technologią Strazik wskazał rozwój kadr jako priorytet. „Potrzebujemy młodych ludzi, którzy będą podekscytowani tworzeniem rzeczy, ponieważ w najbliższej dekadzie musimy zbudować bardzo wiele.”
Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Fortune.com.