AktualnościMakroDwutygodniowa awaria w Gary to ostrzeżenie dla Ameryki

Dwutygodniowa awaria w Gary to ostrzeżenie dla Ameryki

Autor: OilPrice.com·

Najważniejsze informacje

  • Prąd przywrócono wszystkim mieszkańcom Gary w stanie Indiana po dwutygodniowej awarii wywołanej gwałtowną burzą, a gubernator zbada działanie lokalnego zakładu energetycznego.
  • Lokalny zakład energetyczny ogłosił reorganizację aktywów, by przyciągnąć obsługę centrów danych, podczas gdy część mieszkańców narzekała, że drzewa nie były odpowiednio przycinane.
  • Autorzy argumentują, że ekstremalne zjawiska pogodowe stały się normą i że 25 lat danych federalnych pokazuje spadek niezawodności sieci z powodu zmian klimatu, starzenia się infrastruktury, braku przygotowania i rosnącego zapotrzebowania.
  • Autorzy ostrzegają przed ryzykiem nierówności, gdyby zamożni klienci przyjmowali systemy autonomiczne, a publiczna sieć obsługiwała głównie tych, których nie stać na alternatywy.
  • Rozwój energetyki termojądrowej zależy od solidnej sieci przesyłowej, a jeden z menedżerów branży AI stwierdził, że podłączenie do sieci może zająć od 4 do 12 lat.
Dwutygodniowa awaria w Gary to ostrzeżenie dla Ameryki

Po dwóch tygodniach ciemności prąd w końcu wrócił do wszystkich mieszkańców Gary w stanie Indiana — starzejącego się, biednego, przemysłowego miasta nad jeziorem, na wyciągnięcie ręki od Chicago. Awaria zwróciła pewną uwagę ogólnokrajową: reportaże telewizyjne pokazywały mieszkańców Gary błąkających się w upalne noce, puste lodówki w ciemnych mieszkaniach i gorzkie skargi. Mimo to nie była to historia o rozmachu katastrofy, gdy zakład energetyczny spalił całą wyspę, a inny podpalił nadmorskie miejscowości Pacyfiku o znanych nazwach. Tylko dwa letnie tygodnie bez prądu. Nic wielkiego.

Gwałtowna burza uderzyła w Gary. Drzewa powaliły. Niektórzy mieszkańcy narzekali, że drzewa nie były odpowiednio przycinane. Lokalny zakład energetyczny, w niesprzyjającym momencie, ogłosił także reorganizację aktywów mającą przyciągnąć obsługę centrów danych — ambitny zamiar w stanie, który stał się jednym z najszybciej rosnących w Środkowym Zachodzie kierunków inwestycji w centra danych — kategorii obciążenia, której zapotrzebowanie na energię nadwyręża zakłady energetyczne w całym kraju. Czy zaniedbywał swoją podstawową działalność? Gubernator to zbada. Więc o co tyle szumu? To odosobniony incydent wywołany anomaliami pogodowymi — zupełnie jak wszystkie inne incydenty przypisywane anomalii pogodowym: susze, burze, śnieżyce.

Autorzy proponują inną interpretację wydarzeń. Anomalie pogodowe stały się normą. To dokładnie to, co przewidzieli naukowcy ponad dwie dekady temu — prognozy, które branża energetyczna w przeważającej mierze zdecydowała się zignorować. Połącz lata nieprzygotowania, zmieniający się klimat, starzejący się sprzęt i rosnące obciążenie systemu, a otrzymasz spadek niezawodności — trend potwierdzany przez statystyki z ostatnich 25 lat, w tym mierniki referencyjne częstości i czasu trwania zakłóceń w sieci monitorowane przez federalne dane energetyczne. Innymi słowy, dwa tygodnie bez prądu w Gary to część szerszego wzorca. Powiązane: Azjatyckie ceny spot LNG na 5-miesięcznym maksimum w związku z przedłużającą się blokadą Ormuz

Autorzy wcześniej argumentowali, że technologia zaczęła sprzyjać scenariuszowi, w którym ci, którzy chcą — i mogą sobie pozwolić — na wysokojakościową autonomiczną usługę elektryczną (energia słoneczna, baterie, awaryjne zasilanie propanowe), załatwią to dla siebie, a sieć publiczna stanie się dostawcą ostatniej instancji dla tych, których nie stać na to, co najlepsze. Ten scenariusz ma oczywiście wyraźne implikacje dla sprawiedliwości społecznej. Ludzie potrzebują prądu tak, jak potrzebują wody, a zazwyczaj nie dostarczamy wody gorszej jakości domom, które mają trudności z opłaceniem rachunków za wodę. Jest to dynamika o szczególnej sile w miastach takich jak Gary, gdzie dekady wyludnienia i kurczenia się przemysłu nadwyrężyły zarówno bazę podatkową, jak i polityczny wpływ, jaki zamoższe społeczności wnosi do sporów o stawki i jakość usług energetycznych.

Ten scenariusz ma jednak jeszcze jedną konsekwencję — dla energetyki termojądrowej, nieograniczonego źródła energii, które — jak się hoped — wybaczy światu obecne dylematy energetyczne. Zwolennicy fuzji podchodzą do swoich projektów tak samo, jak zwolennicy pojazdów elektrycznych: zbuduj urządzenie i oczekuj, że rynek w odpowiednim czasie dostarczy infrastrukturę. Elektrownie fuzyjne będą wymagały solidnej sieci przesyłowej gotowej do przesłania ich produkcji. Sieć to system wzajemnie połączony, a niewidzialna ręka rynku takiego systemu nie stworzy. Jeśli popadnie w stan drugorzędny, zabraknie jej zasobów, by wspierać nowe technologie fuzyjne. Najpierw system dostarczania, potem źródło energii.

Na marginesie: jeden z czołowych menedżerów branży AI powiedział, że podłączenie do sieci może trwać latami — być może od 4 do 12 lat, w zależności od sytuacji. Ten komentarz rodzi pytanie, dlaczego branża AI planowała działania bez zrozumienia ograniczeń sieci. Można by sądzić, że cała ta sztuczna inteligencja doprowadzi do lepszego procesu planowania.

Na koniec nieprzyjemna i cyniczna myśl: czy awaria trwałaby dwa tygodnie, gdyby wydarzyła się w Beverly Hills w Kalifornii, Greenwich w Connecticut czy Georgetown w Waszyngtonie? Po prostu coś do przemyślenia.

Autorzy: Leonard Hyman i William Tilles dla Oilprice.com