Sondaż Gallupa: 89% Amerykanów uważa korupcję w rządzie za powszechną — w tym większość wyborców Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Sondaż Gallupa wykazał, że 89 proc. Amerykanów uważa korupcję w rządzie za powszechną — najwyższy odnotowany poziom od początku badania tego pytania przez Gallupa.
- •Wskaźnik wzrósł o 16 punktów procentowych od objęcia kontroli nad rządem przez Republikanów w styczniu 2025 r., przy podwyższonym niepokoju w obu partiach.
- •Taylor powołał się na badania porównawcze wskazujące, że USA zajmują ostatnie miejsce wśród 38 gospodarek rozwiniętych pod względem postrzeganej korupcji rządowej.
- •Mimo 94-procentowego poparcia wyborców dla Trumpa w 2024 r., 83 proc. Republikanów zgadza się obecnie, że korupcja jest problemem w wybranym przez nich rządzie.
- •Taylor argumentował, że antykorupcyjną koalicję zdobytą przez Trumpa mogą odzyskać jego przeciwnicy w jeszcze większych liczbach.

Jedno z haseł kampanii prezydenta Donalda Trumpa z 2016 roku obraca się teraz przeciwko prezydentowi.
W piątek były szef sztabu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Miles Taylor argumentował na piśmie, że ruch polityczny MAGA stoi przed poważnym punktem zwrotnym, ponieważ Amerykanie — niezależnie od przynależności partyjnej — coraz częściej uważają, że korupcja rządowa jest powszechna.
Republikanie kontrolują obecnie wszystkie trzy władze rządowe, a ostatni sondaż Gallupa wykazał, że 89 proc. Amerykanów postrzega korupcję jako „powszechny" problem w rządzie. Jest to najwyższy odnotowany poziom w XXI wieku i od momentu, gdy Gallup po raz pierwszy zadał to pytanie i zaczął śledzić opinie. Wskaźnik ten wzrósł o 16 punktów procentowych od czasu, gdy Partia Republikańska przejęła władzę w styczniu 2025 roku. Wynik ten jest znaczący, ponieważ postrzeganie powszechnej korupcji historycznie wzrastało i spadało w zależności od tego, która partia zajmuje Biały Dom — partyzani partii pozostającej poza władzą zazwyczaj zgłaszali wyższe poziomy — obecna liczba odzwierciedla jednak podwyższony niepokój w obu partiach. Taylor powołał się również na to, że Stany Zjednoczone zajmują obecnie „ostatnie miejsce wśród wszystkich 38 gospodarek rozwiniętych pod względem postrzeganej korupcji rządowej", nawiązując do porównawczych badań opinii prowadzonych wśród rozwiniętych demokracji w stylu OECD dotyczących tego, jak obywatele oceniają swoje rządy.
Nazwał to historycznym niepowodzeniem Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza biorąc pod uwagę długotrwałą reputację kraju jako wzoru czystości rządowej i demokratycznej rozliczalności.
„Ameryka to kraj, który niegdyś pouczał świat o czystym rządzie. Do licha, sam jeździłem po świecie z takimi wykładami. Teraz jesteśmy statystycznie »najbardziej odczuwającą korupcję« demokracją w świecie rozwiniętym według własnych obywateli. Jeśli Donald Trump martwił się o utrwalenie swojego dziedzictwa, nie musi się już obawiać. W ten sposób osiągnął coś historycznego, czego nie osiągnął żaden prezydent przed nim" — napisał Taylor.
Najbardziej znacząca liczba w ocenie Taylora dotyczy samego MAGA. Własni wyborcy Trumpa poparli go w 2024 roku na poziomie 94 proc. Obecnie 83 proc. Republikanów zgadza się, że korupcja jest problemem w rządzie Stanów Zjednoczonych, na który głosowali.
„Zdecydowaną większością własni wyborcy Donalda Trumpa uważają, że rząd jest zepsuty" — powiedział Taylor. „Obiecał, że osuszy bagno, a tymczasem widzą w telewizjach wznoszący się balron ze złotego liścia, zbudowany za ich pieniądze, podczas gdy kryptowalutowe przedsięwzięcia Pierwszej Rodziny biją miliardy, a sam Trump bije dosłownie monety ze swoją twarzą."
Taylor zauważył, że zwolennicy MAGA już wcześniej wierzyli, że w rządzie USA istnieje korupcja; różnica teraz polega — według jego oceny — na tym, że widzą, skąd faktycznie pochodzi.
Kontynuował: „Nie chcę, żebyście traktowali to jako wynik sondażu. Chcę, żebyście zaczęli widzieć to tak, jak ja to widzę: jako koalicję czekającą na przywództwo. Trump zdobył ją na pewien czas. Zdobył. »Osuszcie bagno!« Jednak jego przeciwnicy powinni być w stanie odzyskać ją w znacznie, znacznie większych liczbach. Zdecydowana większość Amerykanów uważa, że rząd został im skradziony — i mają rację. Człowiek, który go ukradł, okleja budynki swoim nazwiskiem i twarzą."
„Więc dalej pokazujmy im dowody" — zachęcał. To, jak te postrzeganie będzie się kształtować, będzie widać w bieżących badaniach Gallupa, który mierzy to pytanie od dziesięcioleci, w administracjach obu partii.
Źródło: Alternet