Były sekretarz Sił Powietrznych Frank Kendall wzywa przywódców Pentagonu do odrzucania bezprawnych rozkazów
Najważniejsze informacje
- •Frank Kendall pełnił funkcję sekretarza Sił Powietrznych w administracji Joe Bidena.
- •Kendall powiedział, że wyżsi rangą przywódcy wojskowi nie powinni traktować kontrowersyjnych działań administracji jako zwykłych kwestii politycznych wyłączonych z zakresu ich odpowiedzialności.
- •Opisał domniemane pozasądowe zabójstwa podejrzanych o handel narkotykami na Pacyfiku i Karaibach jako najpoważniejszy przykład bezprawnego wykorzystania wojska.
- •Kendall powiedział, że wojna Trumpa z Iranem nie została zatwierdzona przez Kongres.
- •Wyraził obawy dotyczące możliwego zaangażowania wojska przed zbliżającymi się wyborami, w ich trakcie lub po nich, jeśli dojdzie do niepokojów.

Były sekretarz Sił Powietrznych USA Frank Kendall wezwał wysokich rangą przywódców Pentagonu do kwestionowania działań wojskowych, które opisuje jako bezprawne, oraz do odrzucenia zbyt wąskiej interpretacji ich obowiązków za prezydentury Donalda Trumpa. Kendall pełnił funkcję sekretarza Sił Powietrznych w administracji byłego prezydenta Joe Bidena.
„New York Times” opublikował 1 września artykuł opiniotwórczy autorstwa Kendalla. Podczas wywiadu z Christiane Amanpour z CNN rozwinął swoje obawy, wyjaśniając, dlaczego publicznie napisał „przeciwko temu, co dzieje się w Pentagonie”.
Zapytany, co najbardziej go niepokoi, Kendall powiedział: „Bardzo obawiam się tego, jak zostanie wykorzystane nasze wojsko. Już wykorzystywano je w sposób, który niemal wszystkie organy prawne uznają za bezprawny. Najbardziej jaskrawym przykładem są pozasądowe zabójstwa domniemanych handlarzy narkotyków na Pacyfiku i Karaibach. Ta kampania trwa już od około roku”.
Kendall ostro skrytykował również sposób, w jaki Trump prowadzi wojnę z Iranem. Powiedział, że Trump „rozpoczął” „wojnę z Iranem”, która „nigdy nie została zatwierdzona przez Kongres”.
„I tak żaden z przywódców wojskowych, o których wiem, nie wystąpił i nie powiedział: nie, to jest nie do przyjęcia” — powiedział Kendall Amanpour. „Ale zbliżają się wybory. Bardzo obawiam się, że nasze wojsko może zostać wykorzystane w kontekście wyborów — przed nimi, w ich trakcie lub po nich, jeśli dojdzie do niepokojów”.
Kendall powiedział, że jego najnowszy tekst miał przypomnieć wyższym rangą przywódcom wojskowym, iż ich obowiązki wykraczają poza przedstawianie działań administracji jako normalnych lub wąskie definiowanie ich roli jako doradzania prezydentowi i wspierania go.
„Część tekstu, który niedawno napisałem, miała uświadomić naszym wyższym rangą przywódcom wojskowym, że działania, które wydają się podejmować jako mechanizmy obronne — udawanie, że wszystko idzie dobrze, a następnie niejako ograniczanie swojej roli w zakresie doradzania prezydentowi i wspierania go do bardzo wąsko, wręcz czysto zdefiniowanej funkcji — są naprawdę niewłaściwe. To uchylanie się od odpowiedzialności. Mają szersze obowiązki” — powiedział.
W swoim artykule opiniotwórczym opublikowanym 1 września w „New York Times” Kendall napisał: „Zaprzeczanie jest jednym z dwóch podejść, które — jak się wydaje — przyjęli najwyżsi rangą przywódcy wojskowi kraju, aby radzić sobie z prezydenturą Donalda Trumpa. Kiedy nie ignorują tego, jak bardzo nienormalna stała się sytuacja, sięgają po drugie podejście i twierdzą, że nie ponoszą odpowiedzialności za działania, do których podjęcia nakazano siłom zbrojnym, ponieważ rozkazy te były decyzjami »politycznymi«, wykraczającymi poza zakres ich obowiązków. To uchylanie się od odpowiedzialności i naraża naszą demokrację na ryzyko”.
Źródła pierwotne: artykuł opiniotwórczy w New York Times, Christiane Amanpour z CNN na X oraz ten sam wpis na Twitterze.