Akcje Fermi spadają o 4,3% po wezwaniu sądowym związanym z projektem centrum danych w Teksasie
Najważniejsze informacje
- •Fermi poinformowała, że otrzymała wezwanie sądowe związane z projektem Matador oraz aktami dotyczącymi byłych członków zarządu; piątkowe zgłoszenie ujawniło również podobne żądanie dokumentów ze strony SEC.
- •Akcje spadły w poniedziałek o 4,3% i pozostają ponad 80% poniżej maksimum z ostatnich 52 tygodni, wynoszącego 36,99 USD.
- •Fermi niedawno mianowała Lee McIntire'a na stanowisko CEO po odejściu Toby'ego Neugebauera w kwietniu, do którego przyczyniły się trudności ze znalezieniem głównego najemcy dla projektu Matador.
- •Spółka podpisała pierwszą wiążącą umowę najmu z TensorWave na moc do 650 megawatów, co dało projektowi Matador pierwszego potwierdzonego klienta.
- •Fermi oczekuje uruchomienia 640 megawatów do czwartego kwartału 2027 roku i deklaruje, że projekt może docelowo osiągnąć łączną moc 17 gigawatów.

Fermi (FRMI) spadła o 4,3% w poniedziałek po tym, jak spółka ujawniła, że otrzymała wezwanie sądowe od Sądu Rejonowego Stanów Zjednoczonych dla Wschodniego Dystryktu Nowego Jorku. Żądanie dotyczy dokumentów związanych z projektem Matador, czyli będącego w budowie kompleksu centrów danych Fermi w zachodnim Teksasie.
Wezwanie obejmowało również akta związane z byłymi członkami zespołu zarządzającego Fermi. Zgodnie z piątkowym zgłoszeniem SEC wystąpiła o podobne dokumenty. Wezwania wydawane za pośrednictwem federalnego sądu rejonowego zazwyczaj wystosowują prokuratorzy lub ława przysięgłych, a samo ich otrzymanie nie oznacza, że spółka lub jej kierownictwo dopuściły się jakichkolwiek naruszeń.
Akcje zwykłe Fermi Inc., FRMI
Akcje otworzyły się w poniedziałek na poziomie 6,40 USD, po tym jak w piątek zamknęły się o około 3% niżej, jeszcze przed dodatkowym spadkiem. Oznacza to, że notowania pozostają ponad 80% poniżej maksimum z ostatnich 52 tygodni, wynoszącego 36,99 USD.
Kontrola prawna przypada na już i tak burzliwy okres w dziejach spółki. Współzałożyciel i były CEO Toby Neugebauer odszedł w kwietniu, częściowo z powodu trudności ze znalezieniem głównego najemcy dla projektu Matador. W zeszłą środę Fermi mianowała na stanowisko CEO Lee McIntire'a, byłego niezależnego członka rady dyrektorów.
Pozyskano pierwszego głównego najemcę
Mimo niedawnych napięć Fermi ogłosiła w zeszłym tygodniu kluczowy postęp. Spółka podpisała pierwszą wiążącą umowę najmu z dostawcą mocy obliczeniowych dla AI, firmą TensorWave, na moc do 650 megawatów. Porozumienie zapewnia projektowi Matador pierwszego potwierdzonego klienta. Podpisaniu umowy towarzyszy sytuacja, w której dostępność energii — a nie tylko chipów czy gruntów — stała się jednym z najpoważniejszych ograniczeń w budowie nowych centrów danych AI w Stanach Zjednoczonych, co skłania część deweloperów do wznoszenia dedykowanych źródeł wytwarzania energii na miejscu, aby skrócić harmonogramy.
Firma budowlana Hillcore ma również wybudować na terenie projektu Matador w Amarillo w Teksasie kompleks energetyczny opalany gazem o mocy 2,6 gigawata — moc porównywalna z łączną produkcją dwóch dużych reaktorów jądrowych. Fermi poinformowała, że oczekuje uruchomienia 640 megawatów do czwartego kwartału 2027 roku.
Według spółki projekt Matador może docelowo osiągnąć łączną moc 17 gigawatów, czyli więcej niż około 6,8 gigawata w elektrowni Grand Coulee, największej elektrowni w Stanach Zjednoczonych.
Sprzedaż instytucjonalna i presja analityków
Manufacturers Life Insurance zmniejszyła w pierwszym kwartale swój udział w Fermi o 81,7%, sprzedając 374 995 jednostek i zachowując 83 805 jednostek o wartości około 489 000 USD. Kilku mniejszych inwestorów instytucjonalnych otworzyło nowe pozycje w czwartym kwartale, jednak sprzedaż ze strony większych udziałowców pozostawała wyraźnie widoczna.
Insiderzy również wyprzedawali akcje. Członek rady dyrektorów James Richard Perry, który współzałożył spółkę wraz z byłym gubernatorem Teksasu Rickiem Perrym, sprzedał 30 czerwca 863 637 jednostek po średniej cenie 7,31 USD, co dało łącznie ponad 6,3 mln USD. Insider Mesut Uzman sprzedał 3 czerwca 79 509 jednostek po cenie 6,31 USD. W ciągu ostatnich 90 dni insiderzy sprzedali ponad 1 milion jednostek o wartości około 7,3 mln USD.
Opinie analityków są podzielone. Stifel Nicolaus obniżył cenę docelową z 29 do 17 USD, utrzymując rekomendację „kupuj”. Mizuho obniżyło cenę docelową z 27 do 11 USD i utrzymało rekomendację „outperform”. UBS obniżyło rekomendację z „kupuj” do „neutralna” i wyznaczyło cenę docelową 6 USD. Ogólny konsensus to nadal „umiarkowane kupno”, ze średnią ceną docelową 20,67 USD.
Fermi zgłosiła za drugi kwartał wynik na poziomie -0,04 USD na akcję, co okazało się lepsze od konsensusu wynoszącego -0,06 USD. Analitycy wciąż przewidują stratę za cały rok w wysokości około 0,33 USD na akcję.
Spółka poinformowała, że pozyskała ponad 431 mln USD kapitału i dostarczyła trzy turbiny serii F w ramach swoich 90-dniowych celów. Średnia krocząca z ostatnich 50 sesji wynosi 7,20 USD. Punkty kontrolne wyznaczone przez Fermi — dalsze postępy w realizacji tych 90-dniowych kamieni milowych, wykonanie umowy najmu z TensorWave oraz cel uruchomienia 640 megawatów pod koniec 2027 roku — odtąd towarzyszą ewentualnym kolejnym ujawnieniom dotyczącym wezwania sądowego i żądania dokumentów ze strony SEC.
Artykuł „Fermi (FRMI) Stock Drops 4% as Court Subpoena Targets Texas Data Center Project” ukazał się po raz pierwszy w serwisie CoinCentral.