Malwarebytes ostrzega, że fałszywe sprawdzarki AML w kryptowalutach opróżniają portfele przez prośby o połączenie portfela
Najważniejsze informacje
- •Prawdziwa weryfikacja portfela pod kątem AML wymaga wyłącznie publicznego adresu, więc każdą stronę proszącą o połączenie portfela lub podpisanie transakcji należy traktować jako sygnał ostrzegawczy.
- •Niektóre fałszywe sprawdzarki imitują legalną usługę AMLBot, inne używają ogólnych nazw, a jedna wersja żąda niewielkiej dopłaty, zanim pokaże fałszywy wynik „Clean, Low Risk”.
- •Zatwierdzenie transakcji wysłanej po połączeniu portfela powoduje odpływ środków — to ten sam mechanizm zatwierdzania, z którego korzystają komercyjne zestawy drenujące powiązane z setkami milionów dolarów skradzionych kryptowalut.
- •Malwarebytes znalazło tę samą strukturę witryny działającą pod różnymi nazwami i logo, co wskazuje, że zestaw oszustwa jest przepakowywany i odsprzedawany.
- •Malwarebytes zaleca każdemu, kto miał kontakt z fałszywą sprawdzarką, odłączenie witryny, cofnięcie uprawnień tokenów za pomocą narzędzi takich jak Revoke.cash lub tracker zgód tokenów Etherscan, przeniesienie narażonych środków do nowego portfela oraz uznanie każdego portfela, do którego wpisano frazę odzyskiwania, za skompromitowany.

Fałszywe strony do weryfikacji zgodności z przepisami AML są wykorzystywane do kradzieży środków inwestorom kryptowalutowym, wynika z ustaleń Malwarebytes, które odkryło atak w tym tygodniu. Oszukańcze witryny mają jeden charakterystyczny sygnał: proszą odwiedzających o połączenie portfela i podpisanie transakcji — to kroki, których żadna prawdziwa kontrola portfela nigdy nie wymaga.
Prawdziwa weryfikacja wymaga tylko publicznego adresu
Zgodnie z przepisami dotyczącymi przeciwdziałania praniu pieniędzy banki i podmioty regulowane muszą sprawdzać, czy ich klienci nie mają powiązań z przestępczością. W krypto taka kontrola polega na sprawdzaniu publicznej historii transakcji adresu portfela pod kątem kontaktów z atakami hakerskimi, kradzieżami, podmiotami objętymi sankcjami lub inną podejrzaną aktywnością. Giełdy i banki zwykle wykonują te kontrole na dużą skalę za pośrednictwem dostawców analityki blockchain, takich jak Chainalysis, Elliptic i TRM Labs, a usługi skierowane do użytkowników, takie jak AMLBot, oferują uproszczone wersje tego samego sprawdzenia.
Według badacza Malwarebytes Stefana Dasica fałszywe strony zamieniają tę koncepcję w broń. Niektóre kopiują identyfikację wizualną AMLBot, legalnej usługi weryfikacyjnej, a inne działają pod ogólnymi nazwami, takimi jak „AML Check”.
Odwiedzający wybiera kryptowalutę, klika, aby ją przeskanować, a następnie otrzymuje prośbę o połączenie portfela, aby zobaczyć wynik. Jedna z wersji analizowanych przez Malwarebytes wyświetla pasek postępu z komunikatami typu „Checking wallet history…” i „Verifying compliance…” przed pokazaniem fałszywego błędu, który prosi o niewielką dopłatę, aby „cover the fee”. Po kliknięciu ponów próbę animacja uruchamia się ponownie, po czym witryna zwraca uspokajający werdykt „Clean, Low Risk” i oferuje pobranie raportu.
Prawdziwa podstawowa weryfikacja wymaga natomiast wyłącznie publicznego adresu portfela. To proste wyszukiwanie — bez podpisywania, bez nadawania uprawnień i bez łączenia portfela.
„If an AML checker asks you to connect your wallet rather than simply enter its public address, treat that as a warning sign,” wrote the Malwarebytes team.
Połączenie portfela nie oddaje kluczy, ale ujawnia publiczny adres. Umożliwia to operatorom sprawdzenie, jakie aktywa się w nim znajdują, i przygotowanie transakcji skierowanej do konkretnego portfela. Następnie taka transakcja jest wysyłana do ofiary w celu zatwierdzenia. Zatwierdzenie to moment, w którym pieniądze zaczynają odpływać.
Badacze odradzają potwierdzanie nieoczekiwanej transakcji.
Malwarebytes odkryło tę samą strukturę wykorzystywaną pod różnymi nazwami i logo. Oznacza to, że zestaw jest przepakowywany i odsprzedawany.
Zestaw za 500 USD wyłudza frazy odzyskiwania w zamian za 15% bonusu
W tym miesiącu Cryptopolitan informował o gotowym zestawie za 500 USD dostępnym na forum cyberprzestępczym. Zestaw tworzy fałszywą przedsprzedaż $TSLA i skanuje portfel każdego odwiedzającego w poszukiwaniu wartościowych aktywów.
Następnie próbuje wyłudzić 12-wyrazową frazę odzyskiwania, oferując 15% bonusu. Panel administracyjny pozwala operatorom dowolnie zawyżać fałszywe salda, aby ofiary nadal płaciły.
W maju analitycy Solana Floor zauważyli schemat, który zalewał portfele Solana fałszywymi tokenami „$CJUP”, podszywającymi się pod airdrop Jupuary od Jupiter Exchange i przekierowującymi odbiorców do strony drenującej, jak wówczas informował Cryptopolitan.
CoinDCX podał z kolei, że wykrył ponad 1,212 fałszywych stron podszywających się pod jego platformę między kwietniem 2024 a styczniem 2026. Policja w Mumbaju zarejestrowała FIR w sprawie oszustw dokonywanych za pośrednictwem strony podszywającej się pod CoinDCX.
Co zrobić po kontakcie z fałszywą sprawdzarką
Malwarebytes przekazało następujące zalecenia:
- Osoby, które tylko połączyły portfel, powinny odłączyć witrynę.
- Osoby, które nadały tokenowi uprawnienia do dostępu do portfela, powinny sprawdzić nieznane uprawnienia i je cofnąć.
- Osoby, które podpisały coś, czego nie rozumiały, powinny przejrzeć ostatnią aktywność i, jeśli środki są narażone, przenieść wszystko do nowego portfela.
- Osoby, które podały frazę odzyskiwania lub klucz prywatny, powinny uznać portfel za skompromitowany.
W przypadku uprawnień powszechnie używa się bezpłatnych narzędzi, takich jak Revoke.cash i tracker zatwierdzeń tokenów Etherscan, do sprawdzania i cofania istniejących zgód na tokeny.