Ceny gazu w Europie spadają z pięciomiesięcznych maksimów, gdy realizacja zysków przerywa serię wzrostów
Najważniejsze informacje
- •Holenderskie kontrakty terminowe TTF na gaz z dostawą w najbliższym miesiącu oraz brytyjskie hurtowe kontrakty gazowe spadły po osiągnięciu wielomiesięcznych maksimów w poprzedniej sesji.
- •Niedawny wzrost cen napędziły napięcia geopolityczne, które zakłóciły żeglugę przez Cieśninę Ormuz.
- •Katarskie tankowce LNG zostały zatrzymane, co zmusiło europejskich nabywców do bardziej agresywnej rywalizacji o ładunki spot.
- •Magazyny gazu w Unii Europejskiej są zapełnione nieco ponad 60% pojemności roboczej, poniżej wymaganego do 1 listopada poziomu 90%.
- •Terminowy rynek gazu znajduje się w głębokim backwardation, co zmniejsza zachętę traderów do magazynowania drogiego gazu o natychmiastowej dostawie przed zimą.

Ceny gazu ziemnego w Europie wycofały się w środę, zatrzymując się po pięcisesyjnej zwyżce, która wyniosła kontrakty hurtowe na najwyższe poziomy od marca 2026 r.
Referencyjne holenderskie kontrakty terminowe z dostawą w najbliższym miesiącu — kontrakt Title Transfer Facility (TTF), pełniący rolę kontynentalnej europejskiej referencyjnej hurtowej ceny gazu — odbiły od wielomiesięcznych szczytów i po krótkotrwałym osiągnięciu dobowych maksimów notowały spadki w trakcie sesji. Brytyjskie hurtowe kontrakty gazowe również wycofały się z pięciomiesięcznych szczytów, gdy działy tradingowe rynku energii realizowały zyski po tygodniu repricingu napędzonego ryzykiem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie.
Zespoły tradingowe podkreślają, że potencjał spadkowy cen energii w Europie pozostaje ściśle ograniczony przez poważne zakłócenia podażowe w Zatoce Perskiej.
Najnowsza zwyżka do szczytów z marca nastąpiła po całkowitym załamaniu się rozmów dyplomatycznych między Waszyngtonem a Teheranem. Iran przeszedł do „w pełni ofensywnej” postawy militarnej, a prezydent USA Donald Trump zagroził działaniami zbrojnymi w związku z zakłócaniem tranzytu. Wynikły stąd paraliż żeglugi przez Cieśninę Ormuz — kluczowe morskie wąskie gardło, którym wcześniej płynęła jedna piąta światowego skroplonego gazu ziemnego (LNG) — zatrzymał katarskie tankowce LNG i zmusił europejskie firmy energetyczne, strukturalnie uzależnione od morskich dostaw od czasu załamania większości rosyjskich dostaw rurociągowych po 2022 r., do agresywnego licytowania niezobowiązanych ładunków spot na już i tak napiętym rynku globalnym.
Szok podażowy jest dodatkowo potęgowany przez strukturalny niedobór w europejskich magazynach w miarę zbliżania się regionu do jesiennej pory grzewczej.
Dane Gas Infrastructure Europe pokazują, że podziemne komory magazynowe w całej Unii Europejskiej są zapełnione nieco ponad 60% pojemności roboczej — znacznie poniżej 90-procentowego poziomu zapełnienia, który zgodnie z przepisami UE państwa członkowskie muszą osiągnąć do 1 listopada. Letnie zapotrzebowanie na chłodzenie, napędzane falami upałów, wraz z opóźnionymi dostawami LNG znacząco spowolniły tempo zatłaczania gazu do magazynów.
Jednocześnie krzywa terminowa gazu pozostaje w głębokim backwardation, co oznacza, że kontrakty z dostawą natychmiastową notowane są z wysoką premią względem kontraktów przyszłych. Pozostawia to traderom niewielką motywację finansową do magazynowania drogiego gazu spot, wzmacniając pętlę sprzężenia zwrotnego, która utrzymuje kontynentalne bufory w kruchej sytuacji przed zimą.
Wobec ubogiego regionalnego kalendarza ekonomicznego hurtowe działy tradingowe rynku energii śledzą dane o fizycznym ruchu morskim, postępy w zatłaczaniu gazu do magazynów w kontekście listopadowego terminu oraz szersze ruchy między różnymi klasami aktywów w poszukiwaniu kolejnego sygnału kierunkowego.
Źródło: Investing.com