AktualnościMakroDowning Street wzywa radę Westminster do obrony kultury pubów Soho w sporze o „picie na stojąco”

Downing Street wzywa radę Westminster do obrony kultury pubów Soho w sporze o „picie na stojąco”

Autor: City AM Markets·

Najważniejsze informacje

  • Downing Street wezwała radę miasta Westminster do współpracy z branżą hotelarsko-gastronomiczną w celu zachowania tradycji picia napojów na stojąco w i wokół londyńskich pubów.
  • Projekt wytycznych rady Westminster proponował, aby obszary obejmujące Soho, Oxford Street i Trafalgar Square z reguły odmawiały nowych licencji dla pubów i barów, choć polityka pozostaje w fazie konsultacji.
  • Lider rady Paul Swaddle stwierdził, że nie ma planu zakazania picia na stojąco i oskarżył media o szerzenie mylących informacji.
  • Dyrektor generalna Brytyjskiego Stowarzyszenia Piwa i Pubów Emma McClarkin ostrzegła, że dalsze ograniczenia byłyby szkodliwe w czasie, gdy każdego dnia zamykane są dwa puby, a właściciele zarabiają zaledwie 12p zysku na piwie.
  • Premier Andy Burnham promował obniżenie stawek biznesowych dla branży hotelarsko-gastronomicznej, ale analitycy branżowi zauważają, że oszczędności te prawdopodobnie zostaną przeważone przez rosnące koszty zatrudnienia i operacyjne.
Downing Street wzywa radę Westminster do obrony kultury pubów Soho w sporze o „picie na stojąco”

Downing Street zainterweniowała w narastającej debacie nad tzw. „piciem na stojąco”, wzywając radę miasta Westminster do „współpracy” z branżą hotelarsko-gastronomiczną w celu zachowania tradycji picia piwa na stojąco w i wokół londyńskich pubów.

„Pełne ludzi puby, w których rozmawia się ze sobą, to nie jest uciążliwość publiczna — to brytyjski styl życia i tysiące miejsc pracy”, powiedział rzecznik zespołu Andy'ego Burnhama.

Kontrowersję wywołał projekt wytycznych rady Westminster, który proponował znaczne ograniczenia dotyczące stania na rzecz miejsc siedzących na zewnątrz w lokalach w West End. W projekcie polityki stwierdzono również, że obszary wokół Soho, Oxford Street i Trafalgar Square powinny „z reguły odmawiać” przyznawania nowych licencji pubom, barom i innym obiektom gastronomiczno-rozrywkowym. Soho w szczególności od dawna jest synonimem tożsamości nocnego życia Londynu, przyciągając mieszkańców, pracowników i turystów swoją gęstą koncentracją historycznych pubów i lokali działających do późna w nocy.

Konsultacje rady pod ostrzałem

Proponowane zasady są obecnie przedmiotem konsultacji, co oznacza, że nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, a polityka może zostać zrewidowana lub wycofana w zależności od napływających opinii. Rada stwierdziła, że środki mają na celu „odradzanie nadmiernego upijania się” i „zachęcanie do tworzenia większej liczby miejsc siedzących w lokalach serwujących alkohol, aby ludzie mogli usiąść, napić się i zamówić jedzenie z obsługą przy stoliku, zamiast otwartego baru nastawionego na picie na stojąco w dużej skali”.

Burmistrz Londynu Sadiq Khan włączył się do debaty wpisem na X: „Nie da się zarządzać światowej sławy dzielnicą nocnego życia z mentalnością wiejskiej świetlicy” (https://x.com/SadiqKhan/status/2085341510459920461?s=20).

Kierowany przez Konserwatystów samorząd lokalny następnie stwierdził, że „nie ma planu” zakazania „picia na stojąco”. Lider rady Paul Swaddle oskarżył media o publikowanie „mylących artykułów”, które stworzyły takie wrażenie.

W oznace pogłębiającego się napięcia między konserwatystami w radzie Westminster a kierowanym przez Partię Pracy urzędem City Hall, Swaddle dodał: „Nie potrzebujemy pouczeń z City Hall na temat popierania branży gastronomicznej, skoro to oni nakazali policji sprzeciwiać się każdemu nowemu wnioskowi o licencję jako swojemu rozwiązaniu problemu ograniczania przestępczości w West End.”

Emma McClarkin, dyrektor generalna Brytyjskiego Stowarzyszenia Piwa i Pubów (BBPA), określiła starania o nałożenie dalszych ograniczeń na właścicieli pubów jako „całkowity błąd”, zwłaszcza „w czasach, gdy każdego dnia zamykane są dwa puby, a właściciele zarabiają zaledwie 12p zysku na każdym piwie”. Branża, która wspiera setki tysięcy miejsc pracy w całym kraju, zmaga się ze zmieniającymi się nawykami konsumenckimi, rosnącymi kosztami operacyjnymi i utrzymującymi się skutkami zakłóceń z okresu pandemii.

„Nadchodzi odsiecz”

Spór następuje po serii działań w mediach społecznościowych podjętych przez nowego premiera w celu pozycjonowania się jako obrońcy walczącej o przetrwanie branży pubowej. Wkrótce po objęciu urzędu w lipcu Burnham wystąpił w nagraniu w mediach społecznościowych wraz z nowym kanclerzem skarbu Johnem Healeyem, aby promować nowo ogłoszone obniżenie stawek biznesowych dla branży hotelarsko-gastronomicznej (https://x.com/andyburnham/status/2080675959770935563?s=20).

Premier starał się uspokoić właścicieli pubów, zapewniając, że „nadchodzi odsiecz”, która wesprze branżę.

Jednakże, jak informowało City AM, oszczędności te zostaną „przyćmione przez inne koszty” prowadzenia działalności. Puby musiały zmierzyć się ze znacznymi wzrostami kosztów zatrudnienia i stawek biznesowych od momentu przejęcia władzy przez Partię Pracy w 2024 roku. Wynik konsultacji Westminster oraz to, czy interwencja Downing Street ukształtuje ostateczną politykę, będą uważnie obserwowane przez branżę, która szuka sygnałów na temat tego, jak daleko władze zajdą w przebudowie krajobrazu nocnego życia stolicy.