Akcje Diageo skaczą nawet o 8%, gdy nowy CEO Dave Lewis przedstawia plan oszczędnościowy na 850 mln dolarów
Najważniejsze informacje
- •Diageo zobowiązało się do oszczędności sięgających 850 milionów dolarów pod wodzą nowego CEO Dave'a Lewisa w ramach strategii restrukturyzacyjnej.
- •Roczne przychody spółki spadły o trzy procent do 19,6 miliarda dolarów, a zysk spadł o ponad jedną piątą do niespełna 2 miliardów dolarów.
- •Lewis zasygnalizował odejście od dotychczasowej strategii premiumizacji na rzecz aktywowania szerszego portfolio produktów, aby dotrzeć do większej liczby konsumentów w różnych przedziałach cenowych.
- •Diageo zredukowało dywidendę z 63 do 30 centów na akcję i zaksięgowało odpis aktualizujący w wysokości 1,5 miliarda dolarów, związany głównie z operacjami w Turcji.
- •Wyniki regionalne były mieszane: wzrosty w Europie i Ameryce Łacińskiej zostały zrównoważone spadkami o 8,3 procenta w Azji i 9,1 procenta w Ameryce Północnej.

Akcje Diageo wzrosły w czwartek nawet o osiem procent po tym, jak notowany w Londynie gigant alkoholowy zobowiązał się dostarczyć oszczędności kosztowe do 850 mln dolarów (631 mln funtów) pod wodzą nowego dyrektora generalnego Dave'a Lewisa, który przyrzekł odwrócić pogarszającą się sytuację spółki.
Grupa z indeksu FTSE 100, w której portfolio znajdują się Guinness, Johnnie Walker i Tanqueray, zgłosiła trzyprocentowy spadek przychodów do 19,6 mld dolarów za rok kończący się w czerwcu, podczas gdy zysk spadł o ponad jedną piątą do niespełna 2 mld dolarów.
Spółka wskazała jednak, że spodziewa się zatrzymać spadek przychodów w nadchodzącym roku, a planowane oszczędności mają napędzić poprawę rentowności.
Lewis, który zyskał przydomek „Drastyczny Dave" za agresywne restrukturyzacje w poprzednich firmach, w tym w Tesco, gdzie kierował odbudową po skandalu księgowym, objął stery w Diageo na początku roku. Obiecał zbudować „bardziej zwinną i konkurencyjną strukturę operacyjną" skoncentrowaną na „kliencie, kliencie, kliencie".
Nowy dyrektor generalny zdawał się złagodzić strategię „premiumizacji" realizowaną przez swojego poprzednika — przesunięcie wywołane tym, że konsumenci przeszli z drogich alkoholi na tańsze alternatywy, co zadało Diageo znaczny cios finansowy, a także obciążyło konkurentów w całej branży spirytusowej na świecie w miarę jak inflacja ściska budżety domowe.
„Pozostajemy firmą z bardzo silnym programem premiumizacji, ale aktywując nasze szersze portfolio, będziemy w stanie obsługiwać więcej konsumentów w różnych sytuacjach konsumenckich" — powiedział Lewis.
Wyniki regionalne były mieszane. Diageo odnotowało wzrost przychodów o 5,7 procenta w Europie i 16,9 procenta w Ameryce Łacińskiej, jednak te wzrosty zostały zrównoważone spadkiem o 8,3 procenta w Azji i 9,1 procenta w Ameryce Północnej, historycznie największym i najbardziej dochodowym rynku spółki. Diageo drastycznie zredukowało również dywidendę z 63 do 30 centów na akcję i zaksięgowało odpis aktualizujący w wysokości 1,5 mld dolarów, związany głównie z pomniejszeniem wartości jego działalności w Turcji.
„Przed nami ciężka praca, szczególnie w Ameryce Północnej, gdzie poprawa wyników jest wyraźnym priorytetem, ale jesteśmy pewni, że możemy tego dokonać bez pogorszenia zysku operacyjnego" — powiedział Lewis.
Chris Beauchamp, główny analityk rynku w platformie inwestycyjno-handlowej IG, skomentował, że „trudne czasy wymagają desperackich kroków" i zauważył, że Lewis działa zgodnie ze swoim mandatem.
„Drastyczne cięcie dywidendy to rodzaj działania, na które mogą pozwolić sobie jedynie nowo powołani dyrektorzy generalni z mandatem ratowania firmy, nie ryzykując załamania kursu akcji — rynek był i tak na to przygotowany po tym, jak półroczne wyniki zostały potraktowane podobnie jak dzisiejsze wyniki za pełny rok" — powiedział Beauchamp.
„Teraz nadchodzi najtrudniejsza część: przekonanie, a następnie udowodnienie inwestorom, że plan restrukturyzacji przyniesie oczekiwane rezultaty."