DeSantis mówi republikanom, że młodzi wyborcy chcą ograniczonego rządu, a nie nowych świadczeń
Najważniejsze informacje
- •DeSantis powiedział Instytutowi Heartland, że republikanie powinni przestać martwić się odejściem młodych wyborców, argumentując, że młodzi chcą ograniczonego rządu, a nie interwencji rządowej w kwestie mieszkaniowe czy kosztów studiów.
- •DeSantis przypisał inflację, stopy procentowe i zmagania ekonomiczne młodych działaniom rządu, takim jak wydatki na COVID, stymulacja Bidena i Rezerwa Federalna, a nie wolnej przedsiębiorczości.
- •DeSantis stwierdził, że republikanie nie mogą przebić demokratów takich jak Zohran Mamdani w obiecywaniu świadczeń rządowych, nazywając takie działania drogą donikąd.
- •Sondaże pokazują, że młodzi wyborcy w dużej mierze obwiniają Trumpa i republikanów za inflację, wysokie koszty studiów i drogie mieszkania, które utrudniają własność domu osobom poniżej 30. roku życia.
- •DeSantis nie wymienił wojny handlowej Trumpa ani konfliktu z Iranem wśród przyczyn problemów gospodarczych, a jego wypowiedzi uwypuklają wewnątrzpartyjną debatę między populizmem ekonomicznym a zasadami wolnego rynku.

Gubernator Ron DeSantis oświadczył w tym tygodniu, że republikanie powinni przestać martwić się masowym odchodzeniem młodych wyborców od partii — i upierał się, że młodzi ludzie tak naprawdę nie chcą rządowej interwencji w celu taniego mieszkania lub tańszych studiów, lecz ograniczonego rządu.
W czwartek, przemawiając do Instytutu Heartland — działającej w Chicago wolnorynkowej organizacji badawczej założonej w 1984 roku, która od dawna opowiada się za ograniczonym rządem i sceptycyzmem wobec polityki klimatycznej — DeSantis przyznał, że toczą się „poważne debaty” o tym, jak poparcie młodych ludzi dla Partii Republikańskiej spadło do dna od 2024 roku, według reportera Florida Politics A.G. Gancarskiego. Wypowiedzi te padły w szerszym kontekście partyjnych rozterek republikanów po tym, jak koalicja z 2024 roku, która odnosiła wzrosty poparcia zwłaszcza wśród młodszych mężczyzn, zaczęła wykazywać oznaki osłabienia w kolejnych wyborach uzupełniających i sondażach. Chociaż przyznał, że młodzi ludzie skarżą się na „wiele problemów, szczególnie ekonomicznych, dla młodych ludzi”, takich jak rosnące czesne i zadłużenie, DeSantis twierdził, że te obciążenia są produktem ubocznym rządowej interwencji w wolny rynek.
„Czyj to był problem? Kto stworzył ten problem? Czy stworzyła go wolna przedsiębiorczość? Nie, ten problem stworzył rząd” — przekonywał DeSantis. „Chcesz spojrzeć na koszty zakupów spożywczych? Chcesz spojrzeć na koszty życia, które wzrosły od czasów COVID? Czy to było spowodowane wolną przedsiębiorczością? Nie”.
„To było spowodowane wydatkami na COVID, stymulacją Bidena, Rezerwą Federalną” — powiedział DeSantis, odnosząc się do choroby, którą Światowa Organizacja Zdrowia już w 2020 roku ogłosiła globalną pandemią. „Rząd stworzył inflację. Rząd stworzył stopy procentowe. Rząd utrudnił młodym ludziom życie. Tak więc idea, że odpowiedzią będzie większy rząd, tyle że w konserwatywnym wydaniu, to Droga do nikąd”.
Wśród winowajców wskazanych przez DeSantisa zabrakło inflacji przypisywanej trwającej wojnie handlowej prezydenta Donalda Trumpa z partnerami gospodarczymi USA i najbliższymi sąsiadami kraju. Nie wymienił też jednostronnej wojny, którą Trump wypowiedział Iranowi w lutym, mimo braku bezpośredniego ataku tego kraju na USA.
Sondaże przeczą jednak narracji gubernatora Florydy. Badania pokazują, że młodzi wyborcy w dużej mierze obwiniają Trumpa i republikanów za wysoką inflację zjadającą ich zarobki na stanowiskach początkowych oraz koszty tankowania samochodu na cały tydzień pracy. Młodzi wyborcy wydają się też gotowi ukarać rządzącą partię za wysokie koszty studiów, podniesione ceny mieszkań i strome koszty kredytów hipotecznych, które utrudniają własność domów osobom poniżej 30. roku życia —Betweene generacyjny ucisk cenowy, który stał się definiującą cechą polityki amerykańskiej, ponieważ stopy hipoteczne pozostają znacznie powyżej poziomów sprzed pandemii.
Sam DeSantis stwierdził, że republikanie nie powinni nawet próbować konkurować z dążeniami demokratów do solidnej sieci bezpieczeństwa socjalnego i niższych kosztów.
„Nie ma sposobu, żeby (republikanie) kiedykolwiek przebili Mamdaniego w obiecywaniu ludziom świadczeń rządowych. To droga donikąd” — powiedział DeSantis, nawiązując do Zohrana Mamdaniego, nowojorskiego posła stanowego i demokratycznego socjalisty, którego kampania skupiała się na kwestiach przystępności cenowej, takich jak zamrożenie czynszów i darmowe autobusy. Jego słowa podkreślają pogłębiający się wewnątrzpartyjny spór o to, czy droga GOP do młodych wyborców prowadzi przez populizm ekonomiczny, czy przez ponowne podkreślenie zasady wolnego rynku. Wezwał republikanów, aby pozostali „wierni zasadom, które uczyniły ten kraj wielkim”.
„Nie można po prostu recyklingować polityki sprzed 40 czy 50 lat. Trzeba się adaptować. Trzeba rozumieć, co się dzieje, ale proszę, nie dajcie się na to nabrać” — dodawał, zaznaczając, że demokratyczni socjaliści „obiegują księżyc i nie zdołają tego dostarczyć”.