AktualnościMakro„Cisza klimatyczna”: Demokraci milkną w sprawie globalnego ocieplenia, gdy koszty życia dominują w kampanii przed wyborami środkowokadencyjnymi

„Cisza klimatyczna”: Demokraci milkną w sprawie globalnego ocieplenia, gdy koszty życia dominują w kampanii przed wyborami środkowokadencyjnymi

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Senator Ed Markey z Massachusetts, współautor Green New Deal, bagatelizuje kwestie klimatyczne w prawyborach Demokratów przeciwko przedstawicielowi Sethowi Moultonowi, koncentrując się na przystępności cenowej, dorobku związkowym i sprzeciwie wobec Trumpa.
  • Searchlight Institute wezwał Demokratów, by unikali wspominania o zmianie klimatu w kampanii, argumentując, że temat jest zbyt onieśmielający dla wyborców i nie należy do ich priorytetów.
  • Sunrise Movement, założony w 2017 roku w celu mobilizacji młodych wyborców wokół działań klimatycznych, ogłosił w październiku przesunięcie misji ku szerszej walce z „faszyzmem”.
  • Około 6 na 10 Demokratów nadal uważa zmianę klimatu za bardzo duży problem — tyle samo co w 2016 roku — ale temat ustępuje priorytetom takim jak inflacja, przystępność opieki zdrowotnej i rola pieniędzy w polityce.
  • Naukowcy mówią, że wzmacniające się El Niño zwiększa szansę, że 2026 rok będzie najgorętszym w historii pomiarów, mimo że rozmowa polityczna odeszła od tego tematu.
„Cisza klimatyczna”: Demokraci milkną w sprawie globalnego ocieplenia, gdy koszty życia dominują w kampanii przed wyborami środkowokadencyjnymi

Dla Charlesa Hughesa zmiana klimatu była tłem całego jego życia — od przedszkolnych lekcji o znikających siedliskach przyrodniczych po dym z pożarów lasów, którym oddychał, dorastając w Kolorado. Dziś, jako student w Massachusetts, mówi, że globalne ocieplenie rzadko plasuje się wśród najważniejszych spraw.

„Szczerze mówiąc, ten temat rzadko wraca”, powiedział Hughes, który przewodniczy stanowym strukturom College Democrats.

Sześć lat zrobiło ogromną różnicę. Podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, a zwłaszcza w prawyborach Demokratów, które wyłoniły jego przeciwnika w 2020 roku, partia nieustannie mówiła o zmianie klimatu. Wykorzystywała ten temat do mobilizowania młodych wyborców, takich jak Hughes, napędzając protesty i radykalne żądania przebudowy gospodarki za pomocą propozycji takich jak Green New Deal — rezolucji kongresowej z 2019 roku, współautorami której byli Markey i posłanka Alexandria Ocasio-Cortez, zakładającej eliminację amerykańskich emisji gazów cieplarnianych przy jednoczesnym tworzeniu milionów miejsc pracy związkowych.

Od tamtej pory krajowa dyskusja zmieniła się tak gwałtownie, że badacze ukuli na jej określenie termin „climate hushing” — „cisza klimatyczna”. Searchlight Institute, demokratyczny think tank, wezwał partię, by całkowicie przestała wspominać o zmianie klimatu, ponieważ nie jest to priorytet wyborców. Sunrise Movement, lewicowa grupa, która przez lata promowała globalne ocieplenie jako kluczową sprawę młodych ludzi, jesienią ubiegłego roku zmieniła misję na szersze przeciwdziałanie republikańskiemu prezydentowi.

Zmianę tę obrazuje wtorkowe prawybory Demokratów do Senatu USA w Massachusetts, gdzie urzędujący Ed Markey, 80 lat, odpiera wyzwanie ze strony posła Setha Moultona, 47 lat. Markey, wybrany do Kongresu po raz pierwszy w 1976 roku, a do Senatu w wyborach uzupełniających w 2013 roku, od dawna jest jednym z najgłośniejszych głosów partii w sprawach klimatu. Choć wciąż chwali się swoim autorstwem Green New Deal, jego kampania opiera się teraz na innych tematach — by umocnić lewicowe kwalifikacje i przekonać wyborców, że nie jest zbyt stary na to stanowisko.

To kolejny przykład tego, jak zmianę klimatu przyćmiły kwestie przystępności cenowej, amerykańskiego poparcia dla Izraela i — przede wszystkim — sposobu konfrontacji z Trumpem.

„Sześć lat temu Green New Deal było każdym zdaniem z ust Eda Markeya przy każdej okazji. Teraz tak już nie jest”, powiedziała Mary Anne Marsh, doświadczona strateg Demokratów w Massachusetts. „Chodzi o to, kto najlepiej się bić. Kropka. Wszystko podporządkowane jest temu celowi”.

Planeta jednak nie zamilkła, nawet jeśli dyskusja polityczna o klimacie ucichła. Naukowcy mówią, że rośnie prawdopodobieństwo, iż do końca roku 2026 stanie się najgorętszym w historii pomiarów — albo przynajmniej zbliży się do rekordu. Wzmacniające się zjawisko El Niño ma, według prognoz, osiągnąć ekstremalne wartości, podbijając globalne temperatury.

Część działaczy spodziewa się, że temat powróci na pierwszy plan, jeśli w listopadzie Demokraci odzyskają Izbę Reprezentantów USA, a klęski żywiołowe wywołane klimatem zdominują zimę.

Senator Sheldon Whitehouse z Rhode Island, wybitny demokratyczny głos w sprawach klimatu, powiedział w wywiadzie, że ignorowanie tego zagadnienia to poważny strategiczny „błąd”.

„Zmiana klimatu przeniosła się z wydziału naukowego na wydział ekonomiczny”, powiedział. „Uderza już w ubezpieczenia domów, wartości nieruchomości, portfele ludzi. Myślę więc, że to bardzo mocny argument”.

Trump fałszywie twierdził, że zmiana klimatu to „mistyfikacja”, a jego partia regularnie wyśmiewała demokratyczne propozycje, takie jak Green New Deal.

Sunrise Movement, założony w 2017 roku, by mobilizować młodych wyborców wokół klimatu, ogłosił w październiku, że przechodzi do szerszej walki z „faszyzmem”. Dyrektor wykonawcza grupy Aru Shiney-Ajay nazwała tę decyzję proroczą, powołując się na doniesienia, że federalni agenci infiltrowali spotkania protestujących podczas trumpowskich rajdów imigracyjnych w Minneapolis.

„Po prostu żyjemy w znacznie bardziej autorytarnym kraju. Z tego powodu wiele prawyborów Demokratów dotyczy bardziej egzystencjalnych pytań”, powiedziała w wywiadzie Shiney-Ajay, której sieć generalnie wspiera lewicowych Demokratów. „To mniej wrażenie, że ludziom mniej zależy na klimacie, a bardziej że ludzie coraz mocniej panikują z powodu innych spraw”.

Około 6 na 10 Demokratów uważa zmianę klimatu za „bardzo duży problem” dla kraju — wynika z kwietniowego sondażu Pew Research Center. To mniej więcej tyle samo co w 2016 roku. Mimo to klimat często ustępuje miejsca innym priorytetom demokratycznych wyborców, takim jak inflacja, przystępność opieki zdrowotnej i rola pieniędzy w polityce.

Obawy o koszty życia zdominowały tegoroczną debatę polityczną. McKenzie Wilson z firmy analitycznej Blue Rose Research, związanej z Demokratami, powiedziała, że wyborcy domagają się radykalnych zmian w odpowiedzi na niezadowolenie ekonomiczne, wykazując poziom gniewu niespotykany od lat.

„W takim środowisku trudno myśleć o długoterminowych, egzystencjalnych problemach”, powiedziała Wilson. „Jeśli nie będziemy mówić i koncentrować uwagi na tym, co jest tematem numer jeden dla elektoratu, jak widzieliśmy w 2024 roku, nie nawiżemy z nim kontaktu”.

Ten pogląd podsumował Searchlight Institute, który w ubiegłym roku opublikował prowokacyjną rekomendację: „Pierwsza zasada rozwiązywania zmiany klimatu: nie mów o zmianie klimatu”. Think tank argumentował, że wyborcy postrzegają tę kwestię jako tak onieśmielającą i złożoną, że Demokraci mają większe szanse na wygraną, prowadząc kampanię wokół innych tematów — co pozwoliłoby im odzyskać władzę i zająć się kryzysem, o którym nie rozmawiali.

Leah Stokes, politolożka z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara i autorka książki „The Carbon Wave” o krajowej agendzie demokratycznego prezydenta Joego Bidena, powiedziała, że „oburza ją”, gdy politycy przesuwają tę kwestię na dalszy plan.

„Kryzys klimatyczny przyspiesza i naprawdę nie możemy przez dekadę o nim nie mówić, bo planeta będzie jeszcze bardziej w ogniu, jeśli to zrobimy”, stwierdziła.

Anthony Leiserowitz, dyrektor Yale Program on Climate Change Communication, podzielił te obawy.

„To, co wydarzy się w ciągu najbliższej dekady, głęboko ukształtuje mieszkalność planety dosłownie na tysiące lat”, powiedział.

Klimat pojawił się również jako część ogólnokrajowego sprzeciwu wobec centrów danych, których rosnący pobór energii wzbudził lokalne protesty w całym kraju, ale stanowi tylko jeden wątek rozmów o wpływie tych projektów. Wielu działaczy klimatycznych zmienia sposób mówienia o tej kwestii, podkreślając, jak zielona energia może obniżyć ceny i zmniejszyć koszty ubezpieczeń.

„To, co widzimy obecnie, to fakt, że niezależnie od tego, czy opowiadasz się za reformą opieki zdrowotnej, działaniami klimatycznymi czy jakąś niszową kwestią technologiczną — wszystko przechodzi przez filtr kosztów”, powiedział Jared Leopold, weteran strategii Demokratów, od dawna zajmujący się zmianą klimatu.

To w takim kontekście Green New Deal pojawiło się podczas niedawnej debaty między Markeyem i Moultonem, gdy wyborca zapytał, jak każdy z kandydatów obniżyłby ceny energii. Co istotne, pytający wspomniał o zwiększeniu generacji jądrowej lub gazowej — nie o energię czystą — w celu poradzenia sobie z kosztami. Markey wykorzystał ten moment do ataku na prezydenta.

„Istniał plan, który zapewniał naszej wspólnocie silną, czystą i przystępną cenowo przyszłość energetyczną”, powiedział Markey. „A Trump go zaatakował”.

Tatishe Nteta, politolog z Uniwersytetu Massachusetts Amherst, stwierdził, że ta dynamika pokazuje, jak Markey wykorzystał zmianę klimatu w tym cyklu wyborczym — jako sygnał gotowości do walki z Trumpem oraz sojuszu z lewym skrzydłem Partii Demokratycznej, które w tym roku odnotowało serię zwycięstw prawyborczych. Inne tematy okazały się jednak w tym jeszcze bardziej przydatne.

„Definicją tego, gdzie jesteś jako postępowy kandydat i postępowy wybrany urzędnik, jest twój stosunek do Izraela”, powiedział Nteta. „W większości kampanii nie słyszysz, że «jestem kandydatem, który ochroni i uratuje naszą planetę»”.

Dla Eileen Cefail to lato w Massachusetts było najgorętsze, jakie pamięta w ciągu 30 lat pracy w biurze Roofers Local 33. „Dachowcy są twardzi jak stal, ciężko pracują, a ich praca jest bardzo wyczerpująca”, powiedziała. „Ta gorącość była dla nich okropna”.

Cefail popiera Markeya w prawyborach, ale — jak powiedziała — klimat nie był głównym powodem.

„On zawsze był człowiekiem związkowym”, powiedziała Cefail. „Po prostu stoi po stronie pracowników”.

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na Fortune.com.