Blockstream odrzuca żądanie okupu w zamian za zwrot 47 mln dolarów w bitcoinach utraconych po ataku na Liquid
Najważniejsze informacje
- •Blockstream publicznie poinformował, że nie zapłaci okupu za około 598,5 BTC o wartości około 47 mln dolarów, które nadal pozostają w posiadaniu atakujących po exploicie Liquid Network, określając działanie jako kradzież, a nie aktywność white hat.
- •Atakujący wykorzystali lukę w sposobie buforowania przez węzły Liquid weryfikacji dowodów zakresu, aby wybić niewyparty przez aktywa L-BTC i wyprowadzić około 4 000 BTC o wartości około 320 mln dolarów; w poniedziałek zwrócili 3 400 BTC.
- •Blockstream załatał objęte problemem węzły mostu w ciągu 10 godzin i wydał Elements v23.3.4, dzięki czemu Liquid wznowił produkcję bloków w czwartek, podczas gdy peg-outy pozostają wyłączone jako środek ostrożności w trakcie odzyskiwania środków.
- •Atakujący zażądali 10% aktywów jako nagrody za znalezienie błędu i zagrozili 15-procentową stratą dla posiadaczy, twierdząc, że Blockstream przeznaczył niewystarczające środki na zabezpieczenie aktywów o wartości około 5 mld dolarów.
- •Blockstream oświadczył, że podejmie wszelkie zgodne z prawem działania, współpracując z organami ścigania, giełdami i specjalistami ds. analizy kryminalistycznej, oraz nie pokryje niedoboru ze środków użytkowników.

Blockstream poinformował, że nie zapłaci okupu za zwrot około 598,5 BTC o wartości około 47 mln dolarów, które pozostają zaginione po exploicie Liquid Network. Decyzja ta kończy trwające od kilku dni negocjacje z osobami, które przejęły środki.
Atakujący w niedzielę wyprowadzili około 4 000 BTC z sidechaina Liquid, a wartość aktywów wynosiła wówczas około 320 mln dolarów. W poniedziałek zwrócili 3 400 BTC, czyli około 85% skradzionej kwoty. Pozostałe 598,5 BTC nadal znajduje się na adresie, na który zostało wypłacone, i nie zostało przemieszczone.
„Przejmowanie aktywów bez upoważnienia i wstrzymywanie ich zwrotu jest przestępstwem, a nie odpowiedzialnym ujawnieniem luki” — powiedział w piątek Blockstream. „Nie jest to działalność white hat. To kradzież”.
W poście na X Blockstream zwrócił się do osób odpowiedzialnych za kradzież:
To those responsible for the theft of bitcoin from the Liquid Network: Blockstream will not pay a ransom for the return of stolen funds. Taking assets without authorization and withholding their return is a crime, not responsible disclosure. It is not white-hat activity. It is… — Blockstream (@Blockstream) September 11, 2026
https://x.com/Blockstream/status/2098281867908690394?ref_src=twsrc%5Etfw
Exploit był związany z luką w sposobie, w jaki węzły Liquid buforowały weryfikacje dowodów zakresu. Luka umożliwiła atakującym wybicie niewypartych przez aktywa L-BTC i wymianę ich na rezerwowe bitcoiny za pośrednictwem SideSwap, członka federacji posiadającego klucz autoryzacji peg-out. Rezerwa Liquid spadła następnie do 197 BTC.
Blockstream załatał węzły mostu w ciągu 10 godzin i w środę wydał Elements v23.3.4. W czwartek Liquid wznowił tworzenie bloków i przetwarzanie transakcji, choć peg-outy pozostają wyłączone jako środek ostrożności, podczas gdy trwa „końcowy etap odzyskiwania”. Peg-outy są mechanizmem wymiany L-BTC na bitcoiny przechowywane w rezerwie Liquid, dlatego ich wyłączenie uniemożliwia tę konwersję na czas dalszych prac naprawczych. Firma ostrzegła również, że oszuści atakują operatorów węzłów za pomocą fałszywych stron z aktualizacjami.
Raport Liquid dotyczący incydentu, opublikowany we wtorek, opisywał atakujących jako „hakera white hat” i informował, że projekt koordynuje z tą osobą wznowienie działania sieci. Blockstream stwierdził, że jego udział w tych rozmowach „nie powinien być mylony z akceptacją podjętych działań ani żądanych warunków”.
Żądania zostały upublicznione w środowej transakcji bitcoinowej. Atakujący twierdzili, że Blockstream przeznaczył „tylko 1,5 mln dolarów (a może nawet 0), aby zabezpieczyć aktywa o wartości 5 mld dolarów”, określając to jako „rażące zaniedbanie bezpieczeństwa”. Zażądali 10%, „z własnych pieniędzy jako nagrody za znalezienie błędu”, lub ostrzegli, że „spowodujecie 15-procentową stratę wszystkich swoich posiadaczy z powodu waszej nieodpowiedzialności i skąpstwa”.
Blockstream twierdzi, że nie ustanowi precedensu dla okupów
Blockstream oświadczył, że nie będzie „stroną precedensu, zgodnie z którym oprogramowanie open source opracowane dla dobra społeczności Bitcoina powinno zmuszać jego twórców do płacenia okupu znacznie przekraczającego ich udział ekonomiczny”.
Firma poinformowała również, że nie pokryje niedoboru ze środków użytkowników. „Bitcoin jest twardym pieniądzem i nie można go wybijać bez kosztów” — powiedziała. „Bitcoin nie obniża sald użytkowników, aby zapłacić okup”.
Jeśli pozostałe bitcoiny nie zostaną zwrócone, Blockstream zapowiedział podjęcie „wszelkich zgodnych z prawem działań” we współpracy z organami ścigania, giełdami i specjalistami ds. analizy kryminalistycznej. „Transakcje nie znikają, podobnie jak dowody, które po sobie pozostawiają” — ostrzegła firma, kończąc słowami: „Zwróćcie bitcoiny”.
Źródło: Decrypt