Bessent: spadek jena jest pod kontrolą, wspiera Uedę przed rozmowami G20
Najważniejsze informacje
- •Scott Bessent określił ostatnią słabość jena jako dobrze powstrzymaną i powiedział, że nie zasługuje na miano chaotycznej.
- •Japonia i Stany Zjednoczone przeprowadziły w zeszłym miesiącu pierwszą skoordynowaną interwencję kupna jena od 1998 roku, po spadku waluty do około 163,73 za dolara.
- •Bessent odmówił powiedzenia, czy BOJ powinien podnosić stopy kolejno, pozostawiając tempo japońskiego zacieśniania gubernatorowi Kazuo Uedzie i premier Sanae Takaichi.
- •Bessent powiedział, że Japonia prawdopodobnie osiągnęła koniec Abenomiki i powinna pozwolić, by dotychczasowe zyski się rozwijały, zamiast prowadzić dalszą stymulację.
- •Bessent i Ueda planują spotkanie na marginesie obrad szefów finansów G20 rozpoczynających się w poniedziałek w Asheville w Karolinie Północnej.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w niedzielę, że ostatnie spadki jena japońskiego pozostają „całkiem dobrze powstrzymane”, sprzeciwiając się sugestiom, że odnowiona słabość waluty przypomina chaotyczne ruchy, które skłoniły rzadką wspólną interwencję USA i Japonii w zeszłym miesiącu.
W wywiadzie dla agencji Reuters Bessent powiedział, że nie widzi potrzeby określania obecnej trajektorii jena jako chaotycznej — co stanowi wyraźny kontrast z językiem, którego oba rządy używały w sierpniu, gdy waluta osiągnęła najsłabszy poziom wobec dolara od 1986 roku.
Wtedy Japonia i Stany Zjednoczone przeprowadziły pierwszą skoordynowaną interwencję walutową od 1998 roku. Oba kraje kupowały jena po jego spadku do około 163,73 za dolara, a waluta odbiła po ogłoszeniu akcji. Japońscy urzędnicy mówili wtedy, że operacja była wymierzona w nadmierną zmienność, natomiast Bessent stwierdził, że stabilny jen ma znaczenie nie tylko dla USA, ale także dla całego regionu. Trwała słabość jena ma swoje źródło w dużej różnicy stóp procentowych między Fed a Bankiem Japonii, który utrzymywał japońskie stopy na bardzo niskim poziomie nawet wtedy, gdy inne główne banki centralne prowadziły restrykcyjną politykę, czyniąc dolara bardziej atrakcyjnym dla inwestorów szukających dochodu.
Nazywając ostatni spadek jena dobrze powstrzymanym, Bessent zmniejszył bliskie szanse na powtórzenie wspólnej akcji. Jego najnowsze komentarze sugerują, że Waszyngton nie widzi obecnie warunków uzasadniających dalszą interwencję, ponieważ zasygnalizował, że resort skarbu nie widzi potrzeby nowych działań na rzecz jena.
W kwestii japońskiej polityki pieniężnej Bessent powiedział, że oczekuje, iż gubernator Banku Japonii Kazuo Ueda zrobi to, co słuszne, przy poparciu premier Sanae Takaichi. Odmówił powiedzenia, czy bank centralny powinien rozważyć kolejne podwyżki stóp procentowych wspierające walutę, mówiąc, że „nie będzie mówić bankowi centralnemu, co ma robić”. Ulegając ocenie Uedy zamiast naciskać na BOJ w sprawie kolejnych podwyżek, Bessent pozostawia tempo japońskiego zacieśniania w rękach Tokio — stanowisko zgodne z długotrwałą praktyką USA unikania publicznej presji na niezależne banki centralne.
Bessent pochwalił Uedę jako bardzo zdolnego i niedocenianego, sprytnego gracza rynkowego, którego zna od 15 lat. Obaj planują spotkanie na marginesie obrad szefów finansów G20, które rozpoczynają się w poniedziałek w Asheville w Karolinie Północnej.
Bessent przedstawił także szerszą ocenę japońskiej polityki gospodarczej, mówiąc, że kraj prawdopodobnie osiągnął koniec Abenomiki — programu reflacyjnego związanego z byłym premierem Shinzo Abe. Przy ograniczonej interwencji rządu w politykę gospodarczą za rządów premier Takaichi zasugerował, że Japonia powinna pozwolić, aby osiągnięte już w ramach tego programu zyski dalej się rozwijały, zamiast prowadzić dalsze aktywne stymulowanie. Wraz z jego pochwałą ograniczenia interwencji rządowej za obecnej administracji sygnalizuje to utrzymujący się komfort USA wobec stopniowej normalizacji polityki Tokio, a nie nacisk na szybsze wsparcie jena.
Te wypowiedzi padają, gdy rynki czekają na jakikolwiek sygnał ze szczytu G20 dotyczący tego, jak Waszyngton i Tokio zamierzają koordynować politykę walutową i pieniężną w nadchodzących miesiącach. Powiązana analiza: Siła jena wciąż zależy od podwyżki BOJ, a nie repatriacji kapitału (ani interwencji!), mówi Goldman Sachs
Przy braku sygnałów nowej interwencji i pozostawieniu BOJ możliwości ustalania własnego tempa USD/JPY pozostanie prawdopodobnie wrażliwy na nadchodzące japońskie dane i retorykę ze szczytu G20, a nie na nową presję ze strony USA.