AktualnościAkcjeAkcje Apple (AAPL) bez wyraźnych zmian w świetle doniesień o rozmowach licencyjnych dotyczących Siri AI z głównymi wydawcami

Akcje Apple (AAPL) bez wyraźnych zmian w świetle doniesień o rozmowach licencyjnych dotyczących Siri AI z głównymi wydawcami

Autor: Coincentral·

Najważniejsze informacje

  • Apple prowadzi negocjacje z wydawcami prasowymi na temat licencjonowania treści dla platformy Siri AI nowej generacji, która miałaby dostarczać informacje w czasie rzeczywistym na temat wydarzeń na żywo i szybko zmieniających się tematów.
  • Firma zaproponowała model wynagrodzenia oparty na użytkowaniu, wspierany potencjalnym budżetem w wysokości dziewięciu cyfr, w ramach którego wydawcy byliby opłacani, gdy ich materiały pojawiałyby się w odpowiedziach Siri, zamiast otrzymywać stałe opłaty licencyjne.
  • Podejście licencyjne Apple kontrastuje z umowami z płatnościami z góry zawartymi przez OpenAI i Google i wydaje się mieć na celu proaktywne uniknięcie postępowania o naruszenie praw autorskich, podobnego do pozwu wniesionego przez The New York Times.
  • Rozmowy z wydawcami są częścią szerszych wysiłków Apple na rzecz modernizacji Siri, która konsekwentnie pozostaje w tyle za konkurentami takimi jak Google Assistant i ChatGPT w niezależnych testach porównawczych i badaniach użytkowników.
  • Nie ogłoszono jeszcze żadnych ostatecznych porozumień licencyjnych, a akcje Apple wykazały niewielkie zmiany, podczas gdy inwestorzy oczekują bardziej konkretnych szczegółów dotyczących wdrożenia i wpływu inicjatywy.
Akcje Apple (AAPL) bez wyraźnych zmian w świetle doniesień o rozmowach licencyjnych dotyczących Siri AI z głównymi wydawcami

Akcje Apple Inc. (AAPL) w czwartek pozostały niemal bez zmian, podczas gdy inwestorzy analizowali doniesienia, że firma prowadzi rozmowy z głównymi wydawcami prasowymi na temat licencjonowania treści dla platformy sztucznej inteligencji Siri nowej generacji.

Stonowana reakcja rynku sugerowała, że inwestorzy postrzegają rzekome negocjacje jako strategicznie istotne, ale nie jeszcze transformujące pod względem finansowym. Choć skuteczny program licencyjny mógłby wzmocnić szerszy ekosystem AI Apple, uczestnicy rynku wydają się czekać na jaśniejsze szczegóły dotyczące tego, w jaki sposób firma zamierza integrować treści wydawców z Siri oraz czy inicjatywa ta może w istotny sposób poprawić zaangażowanie użytkowników.

Rozmowy toczą się w kontinuu wysiłków Apple na rzecz modernizacji Siri, która od dawna pozostaje w tyle za konkurencyjnymi asystentami w zakresie możliwości konwersacyjnych i wyszukiwania informacji w czasie rzeczywistym. Na konferencji Worldwide Developers Conference w czerwcu 2024 r. Apple zaprezentowało „Apple Intelligence" — zestaw funkcji AI obejmujących iOS, iPadOS i macOS, który zawiera bardziej kontekstowo świadomą wersję Siri opartą na dużych modelach językowych. Rzekome partnerstwo z OpenAI mające na celu integrację ChatGPT z systemami operacyjnymi Apple stanowiło najważniejszą zewnętrzną współpracę AI firmy do tej pory, a rozmowy z wydawcami sugerują, że Apple poszukuje teraz własnej, autorskiej warstwy informacyjnej, zamiast polegać wyłącznie na modelach stron trzecich.

Ambicje w zakresie aktualności w czasie rzeczywistym

Zgodnie z doniesieniami Apple w ostatnich miesiącach zwróciło się do wydawców z propozycją udzielenia Siri AI dostępu do aktualnych wiadomości i informacji z ich publikacji. Celem jest umożliwienie Siri dostarczania bardziej aktualnych i trafnych odpowiedzi, gdy użytkownicy pytają o wydarzenia na żywo, rozwoje biznesowe, sport, politykę i inne szybko zmieniające się tematy.

Stanowiłoby to znaczącą zmianę dla Siri, która historycznie opierała się na kombinacji wyników wyszukiwania w internecie, istniejących partnerstw i własnych źródeł danych Apple. Zabezpieczenie bezpośredniego dostępu do treści wydawców mogłoby poprawić zarówno świeżość, jak i wiarygodność odpowiedzi generowanych przez AI.

Inicjatywa ta sygnalizuje również, że Apple przyjmuje bardziej wybiórcze podejście do szkolenia AI i pozyskiwania informacji, przedkładając licencjonowane treści nad wyłączne poleganie na publicznie dostępnych danych z internetu. Stanowisko to wyraźnie kontrastuje z podejściem przyjętym przez niektórych konkurentów. OpenAI i Google musiały stawić czoła głośnym pozwom — w tym pozwowi o naruszenie praw autorskich z grudnia 2023 r. wniesionemu przez The New York Times — dotyczącym zarzutów, że ich modele były szkolone na materiałach chronionych prawem autorskim wydawców bez autoryzacji. Proaktywne uzyskanie licencji wydaje się pozycjonować Apple tak, aby uniknąć podobnego ryzyka prawnego, a jednocześnie odróżnić źródła informacji Siri na zatłoczonym rynku.

Model licencyjny oparty na użytkowaniu

Jednym z najbardziej znaczących elementów omawianych negocjacji jest proponowana przez Apple struktura wynagrodzeń. Zamiast płacić wydawcom stałą opłatę licencyjną za szeroki dostęp do ich treści, firma rzekomo rozważa model oparty na użytkowaniu, w ramach którego wydawcy otrzymują wynagrodzenie, gdy ich materiały faktycznie pojawiają się w odpowiedziach Siri.

Apple is in talks to pay publishers for news content to power its new AI Siri: The company has discussed a nine-figure budget for a variable compensation plan that would pay publishers when their content is used pic.twitter.com/ubV0WT27Mc — Quartz (@qz) August 13, 2026

Podejście to różni się od wielu istniejących umów licencyjnych na treści w branży medialnej, gdzie płatności są zazwyczaj strukturyzowane jako gwarantowane umowy roczne lub wieloletnie. Model oparty na użytkowaniu mógłby przyciągnąć Apple, ponieważ pozwoliłby lepiej powiązać koszty z rzeczywistą aktywnością użytkowników. Dla wydawców jednak taka struktura wprowadza niepewność co do przychodów, ponieważ wynagrodzenie zależałoby od tego, jak często Siri odwołuje się do ich treści w odpowiedziach.

Proponowany model różni się również od ram licencyjnych, które OpenAI i Google ustanowiły z wydawcami takimi jak Axel Springer, Associated Press i News Corp. Umowy te obejmowały zazwyczaj płatności z góry lub ustrukturyzowane kwoty w zamian za dostęp API do archiwów treści. Ramy oparte na użytkowaniu Apple natomiast wiązałyby przychody wydawców bezpośrednio z zaangażowaniem użytkowników końcowych w Siri — model bez ugruntowanego precedensu na tę skalę na rynku treści AI.

Z doniesień wynika, że Apple rozważyło budżet w wysokości dziewięciu cyfr na te płatności, co podkreśla skalę ambicji AI firmy, mimo że nie ogłoszono jeszcze żadnych ostatecznych porozumień.

Wyzwanie konkurencyjne Siri

Negocjacje odbywają się w kluczowym momencie dla strategii AI Apple. Konkurenci, w tym Google, OpenAI i Microsoft, agresywnie zintegrowali zaawansowaną generatywną sztuczną inteligencję z produktami wyszukiwania, narzędziami produktywności i asystentami cyfrowymi. Asystent Gemini firmy Google obsługuje teraz odpowiedzi na zapytania w czasie rzeczywistym na urządzeniach z systemem Android i w aplikacji Google, podczas gdy Microsoft wbudował swojego asystenta Copilot w system Windows, przeglądarkę Edge oraz pakiet Microsoft 365.

Apple rośnie presja, by wykazać, że Siri może ewoluować poza podstawowe polecenia głosowe i stać się autentycznie inteligentnym asystentem — zdolnym do rozumienia kontekstu, podtrzymywania rozmów i dostarczania aktualnych informacji. Baza ponad dwóch miliardów aktywnych urządzeń daje firmie znaczną przewagę dystrybucyjną, jednak ten zasięg nie przełożył się na przywództwo w dziedzinie asystentów AI — obszarze, w którym niezależne testy porównawcze i badania użytkowników konsekwentnie plasowały Siri za Google Assistant, a ostatnio również za funkcjami głosowymi ChatGPT.

Silniejsza warstwa wiadomości i informacji mogłaby pomóc zniwelować jedną z trwałych słabości Siri: odpowiadanie na pytania o niedawne wydarzenia. Jeśli partnerstwa odniosą sukces, mogą sprawić, że Siri będzie bardziej przydatna do codziennych zapytań, i zmniejszyć prawdopodobieństwo, że użytkownicy będą korzystać z konkurencyjnych usług AI do informacji w czasie rzeczywistym. Wynik tych rozmów z wydawcami może również sygnalizować, czy Apple zdoła zbudować zróżnicowane doświadczenie AI za pomocą kuratorowanych, licencjonowanych treści — czy też będzie musiał w większym stopniu polegać na modelach stron trzecich, aby nadgonić konkurentów.