AktualnościAkcjeSamolot cargo Amazona wypadł z pasa startowego na lotnisku w Miami, zginęło co najmniej pięć osób

Samolot cargo Amazona wypadł z pasa startowego na lotnisku w Miami, zginęło co najmniej pięć osób

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Pięć osób zginęło, trzy zostały ciężko ranne, a dwie kolejne hospitalizowano po tym, jak w niedzielne popołudnie samolot cargo Amazona przekroczył pas startowy lotniska w Miami i uderzył w pojazdy.
  • Zaangażowany Boeing 767 to 32-letnia maszyna przebudowana na frachtowiec w 2015 roku, obsługiwana przez 21 Air — wykonawcę z Karoliny Północnej działającego w ramach sieci lotniczej cargo Amazona.
  • Około 250 lotów zostało opóźnionych, ponieważ katastrofa wstrzymała operacje na lotnisku w Miami, głównym amerykańskim węźle dla ruchu do Ameryki Łacińskiej.
  • NTSB pod przewodnictwem przewodniczącej Jennifer Homendy wysyła zespół śledczy; ostateczne wnioski i ewentualne zalecenia bezpieczeństwa pojawiają się zwykle po miesiącach, roku lub dłużej.
  • Amazon przekazał kondolencje rodzinom ofiar i zadeklarował współpracę z każdym śledztwem.
Samolot cargo Amazona wypadł z pasa startowego na lotnisku w Miami, zginęło co najmniej pięć osób

Samolot cargo Amazona w niedzielę wypadł z pasa startowego na międzynarodowym lotnisku w Miami, zabijając co najmniej pięć osób po zderzeniu z pojazdami i wybuchu pożaru — podają służby.

Maszyna przekroczyła pas startowy około godziny 14:00 po przylocie z San Juan na Portoryko. Jak poinformowali na konferencji prasowej urzędnicy hrabstwa Miami-Dade, pięć osób zginęło, trzy zostały ciężko ranne, a dwie kolejne hospitalizowano z lżejszymi obrażeniami. Urzędnicy powiedzieli w niedzielne popołudnie, że zbyt wcześnie jest, by ustalić, czy ofiary śmiertelne znajdowały się na pokładzie samolotu, czy w pojazdach, w które maszyna uderzyła.

Katastrofa wywołała gęsty czarny dym unoszący się w niebo. Szef straży pożarnej Miami-Dade Rescue Ray Jadallah powiedział, że pilot i drugi pilot zostali uwięzieni w kokpicie, część osób w samochodach była uwięziona w pojazdach, a kolejna osoba znalazła się pod pojazdem.

Incydent wstrzymał operacje lotnicze w tym ruchliwym węźle komunikacyjnym na większą część popołudnia. Lotnisko w Miami to jeden z najruchliwszych portów lotniczych w Stanach Zjednoczonych i główna brama dla ruchu do Ameryki Łacińskiej, więc zakłócenia tam szybko odbijają się na trasach przesiadkowych. Kilka godzin po katastrofie strażacy wciąż usuwali wyciek paliwa z samolotu — dodał Jadallah.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują, że maszynę Prime Air zatrzymano przy drodze w pobliżu dwóch ciężarówek. Mimo pożaru samolot wydawał się w dużej mierze nienaruszony, opierając się na kadłubie.

Lot był obsługiwany przez 21 Air, przewoźnika cargo z siedzibą w Karolinie Północnej. Amazon Air, sieć cargo lotniczego firmy, opiera się na mieszance dzierżawionych i obsługiwanych przez wykonawców maszyn, a nie na własnej flocie — układ powszechny wśród zintegrowanych operatorów logistycznych i e-commerce. Według serwisu śledzącego loty Flightradar24, 32-letni Boeing 767 pierwotnie zbudowano jako samolot pasażerski; przez ponad dwie dekady latał dla kilku linii lotniczych, zanim w 2015 roku został przebudowany na frachtowiec. Tego typu konwersje są powszechną praktyką w branży cargo, gdzie starsze kadłuby pasażerskie wyposaża się w drzwi towarowe i wzmocnione podłogi, aby przedłużyć ich eksploatację.

Według FlightAware, strony śledzącej zakłócenia ruchu lotniczego, do późnego niedzielnego popołudnia na lotnisku opóźniono około 250 lotów.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) poinformowała, że wysyła do Miami zespół śledczy pod przewodnictwem przewodniczącej Jennifer Homendy. Śledztwa NTSB w sprawach incydentów na pasach startowych obejmują zwykle takie czynniki jak warunki pogodowe, skuteczność hamowania samolotu, nawierzchnia pasa, prędkość i masa przy lądowaniu, a ostateczne wnioski — wraz z ewentualnymi zaleceniami bezpieczeństwa — publikuje zwykle od kilku miesięcy do roku lub dłużej po wypadku.

Amazon oświadczył, że będzie współpracować z każdym śledztwem.

„Jest nam niezmiernie przykro, że w dzisiejszym incydencie na międzynarodowym lotnisku w Miami pięć osób straciło życie” — powiedziała firma. „Nasze najgłębsze kondolencje kierujemy do rodzin, bliskich i wszystkich dotkniętych tą tragiczną stratą.”

Jackson Lee, prowadzący sklep z elektronikę w pobliżu miejsca katastrofy, wyszedł po zdarzeniu na zewnątrz z czwórką współpracowników i zobaczył dym unoszący się przy ogrodzeniach lotniska.

„Słyszymy samoloty startujące i lądujące co pięć minut. Myślałem, że się do tego przyzwyczaiłem” — powiedział Lee. „Nigdy nie przyszło mi do głowy, że może zbliżyć się do nas tak bardzo.”

Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Fortune.com.