AktualnościAkcjePołudniowoafrykańska 4Sight widzi AI wykraczającą poza chatboty — ku prowadzeniu procesów biznesowych

Południowoafrykańska 4Sight widzi AI wykraczającą poza chatboty — ku prowadzeniu procesów biznesowych

Autor: Techcabal·

Najważniejsze informacje

  • 4Sight Holdings powołała Clarka Fourie na stanowisko dyrektora ds. technologii informacyjnych, Jeandré du Randt na stanowisko dyrektora ds. środowiska biznesowego oraz Essicha Wassenaara na stanowisko grupowego dyrektora ds. operacji granicznych.
  • Firma pozycjonuje platformę 4Sight Automated Intelligence (4AI) jako silnik automatyzacji procesów biznesowych, oparty na czterech filarach: dane, procesy, szkolenia i zmiana.
  • Dyrektor generalny Tertius Zitzke twierdzi, że AI zmieni praktycznie każde miejsce pracy, niekoniecznie je likwidując, a 4Sight pracuje nad projektem obniżenia kosztów o 10% przy zachowaniu zatrudnienia.
  • Zitzke przewiduje końcowy etap adopcji AI z udziałem „cyfrowych bliźniaków” działających nieprzerwanie w imieniu pracownika, przy czym ludzie pozostają odpowiedzialni za sprawdzanie i zatwierdzanie wyników.
  • Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że co czwarte miejsce pracy na świecie jest potencjalnie narażone na generatywną AI, a Światowe Forum Ekonomiczne podaje, że 86% pracodawców oczekuje transformacji ich firm przez AI do 2030 roku.
Południowoafrykańska 4Sight widzi AI wykraczającą poza chatboty — ku prowadzeniu procesów biznesowych

4Sight Holdings uważa, że kolejny etap sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach będzie mniej dotyczył chatbotów, a bardziej przebudowy tego, jak firmy faktycznie działają.

Południowoafrykańska grupa technologiczna, notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Johannesburgu (JSE), przebudowała wokół tej wizji swoje kierownictwo wykonawcze, powołując Clarka Fourie na stanowisko dyrektora ds. technologii informacyjnych, Jeandré du Randt na stanowisko dyrektora ds. środowiska biznesowego oraz Essicha Wassenaara na stanowisko grupowego dyrektora ds. operacji granicznych (frontier operations).

Te nominacje są częścią wysiłków 4Sight, by przekształcić własną platformę 4Sight Automated Intelligence (4AI) w szerszy silnik automatyzacji procesów biznesowych. Według firmy transformacja AI opiera się na czterech filarach: dane, procesy, szkolenia i zmiana.

Zamiast traktować AI jako kolejną warstwę oprogramowania, do której pracownicy od czasu do czasu kierują zapytania, 4Sight postrzega ją jako technologię zdolną projektować, wykonywać i optymalizować przepływy pracy stanowiące fundament przedsiębiorstwa. Takie ujęcie sytuuje 4Sight w szerszym trendzie branżowym — dostawcy oprogramowania korporacyjnego i firmy doradcze na całym świecie przenoszą komunikację z indywidualnych asystentów AI na systemy „agenticzne”, przeznaczone do realizacji wieloetapowych zadań biznesowych — rynku, na którym średniej wielkości gracze z Afryki konkurują z globalnymi platformami.

„Sztuczna inteligencja to tak naprawdę nie jest dobra nazwa dla automatyzacji biznesu. Kiedy w 4Sight mówimy AI, mamy na myśli 4Sight Automated Intelligence. Chodzi o przesunięcie automatyzacji rutynowych procesów biznesowych o wielkie kroki naprzód” — powiedział w wywiadzie dla TechCabal dyrektor generalny Tertius Zitzke.

Oznacza to wyjście poza fazę, w której firmy testują kopilotów, chatboty i pojedynczych agentów AI, nie zmieniając fundamentalnie sposobu swojego działania. Według 4Sight nowa struktura kierownicza ma pomóc organizacjom przejść „poza eksperymenty z AI ku praktycznym, inteligentnym rozwiązaniom przynoszącym mierzalną wartość biznesową”.

Dla Zitzkego punktem wyjścia nie jest sam model AI, lecz dane i procesy, którymi firmy już dysponują.

„W 4Sight stawiamy na podejście holistyczne. Pierwsza rzecz to strukturyzacja danych. Procesy trzeba bardzo starannie zmapować. Potem następuje podnoszenie kwalifikacji ludzi w organizacji. Największą sprawą jest jednak adopcja i zarządzanie zmianą w biznesie” — powiedział.

Zitzke oczekuje, że AI zmieni praktycznie każde miejsce pracy, ale niekoniecznie je zlikwiduje. Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że co czwarte miejsce pracy na świecie jest potencjalnie narażone na kontakt z generatywną AI, przy czym transformacja jest bardziej prawdopodobna niż całkowita zastępowalność.

Firma pracuje nad projektem mającym obniżyć koszty o 10% przy zachowaniu miejsc pracy — powiedział. W innym przykładzie automatyzacja przetwarzania faktur oznacza, że klient nie potrzebuje już tylu osób do obsługi rozliczeń z dostawcami.

„Można łatwo zwolnić ludzi i ciąć koszty, ale jeśli uczynisz ich bardziej wydajnymi, uzyskasz inny rezultat” — powiedział Zitzke.

Podkreślił, że szanse rosną, gdy AI potrafi wydobywać przydatne informacje z dokumentów, które firmy tradycyjnie traktowały jako papierologię. System AI przetwarzający rachunek za media może na przykład porównać zużycie wody z poprzednim miesiącem i zasygnalizować nagły wzrost — wyjaśnił Zitzke.

„Można przeczytać cały dokument i powiedzieć: ‘Słuchaj, twoje zużycie wody jest dwukrotnie wyższe niż w zeszłym miesiącu. Sprawdź to.’ Wtedy może się okazać, że w budynku pękła rura albo coś podobnego” — powiedział.

Wyzwaniem jest sprawienie, by pracownicy pracowali inaczej. AI już teraz przekształca globalny rynek pracy — według Światowego Forum Ekonomicznego 86% pracodawców oczekuje, że AI i technologie przetwarzania informacji przekształcą ich firmy do 2030 roku. Jednocześnie 77% deklaruje plany przeszkolenia lub dokwalifikowania pracowników, aby skuteczniej współpracowali z AI.

Dla 4Sight samo wdrożenie AI to tylko część transformacji. Pracownicy muszą też nauczyć się współpracy z agentami AI, zaadaptować do przeprojektowanych procesów i rozumieć, gdzie nadal konieczna jest ludzka ocena.

„Teraz trzeba coachować swoich ludzi, a nie tylko ich szkolić” — powiedział Zitzke. „Szkolenie bez coachingu to czysta rozrywka.”

Zitzke przewiduje, że ten postęp doprowadzi ostatecznie do tego, co nazywa „cyfrowym bliźniakiem” — systemu AI nieprzerwanie współpracującego z pracownikiem, który realizuje zadania i procesy, podczas gdy człowiek pozostaje odpowiedzialny za sprawdzanie i zatwierdzanie jego wyników.

Opisuje to jako końcowy etap adopcji AI, na którym technologia przestaje jedynie wspomagać pracowników, a zaczyna działać w ich imieniu.

„Ten końcowy etap to pełna automatyzacja, w której zasadniczo zobaczysz, jak 24/7, 365 dni w roku, twój cyfrowy bliźniak pracuje dla ciebie dniem i nocą. Ty musisz tylko sprawdzać i zatwierdzać wyniki” — powiedział.

Chodzi nie o to, by AI zastąpiła pracownika, lecz by stała się stale aktywnym cyfrowym odpowiednikiem wykonującym większość pracy, podczas gdy człowiek zachowuje nadzór. „Zaprojektują dla ciebie procesy automatycznie, ale człowiek zawsze pozostanie w pętli” — wyjaśnił.

Dla 4Sight szansa polega również na przekształcaniu wniosków z własnej transformacji AI w produkty i usługi. „Wszystko, co robimy dla siebie, zamieniamy w produkt lub usługę dla klientów, z których możemy też zarabiać” — oświadczył Zitzke.

Nadaje to zmianom kadrowym znaczenie wykraczające poza reorganizację korporacyjną. Fourie, du Randt i Wassenaar mają za zadanie zintegrować AI w obszarach technologii, danych, cyberbezpieczeństwa, operacji i środowiska biznesowego, podczas gdy 4Sight skaluje swoją własność intelektualną i rozszerza ofertę dla klientów. Kwestią do obserwacji jest to, czy 4Sight zamieni wewnętrzny podręcznik automatyzacji w komercyjne rozwiązania masowo przyjmowane przez klientów — to test, który sama sobie wyznaczyła.

Dla Zitzkego cel jest prosty: firmy będą stopniowo powierzać maszynom procesy, podczas gdy ludzie pozostaną odpowiedzialni za rezultaty. „Tak, nadal decydujemy. Ale procesy zostaną zautomatyzowane. To będzie największa zmiana, jaka nastąpi” — powiedział.

Więcej informacji o 4Sight znajduje się na jej oficjalnej stronie internetowej oraz w sekcji poświęconej ofercie inteligentnej automatyzacji. Analizę MOP na temat generatywnej AI i rynku pracy można znaleźć w aktualizacji z 2025 roku, a przywoływane dane o pracodawcach pochodzą z raportu Światowego Forum Ekonomicznego Future of Jobs Report 2025.